Jak efektywnie pracować z domu? – venilakostis.com

8000x2

O pracy z domu krąży wiele legend i mitów z wątpliwością „czy to w ogóle prawdziwa praca?” na czele. W życiu niejednego pracownika etatowego od czasu do czasu pojawia się taki moment (gorszy dzień, zbyt mała wypłata), kiedy rozważa założenie własnego biznesu. O tym, czego można się spodziewać, wybierając pracę na własne konto, opowiem Wam dzisiaj ja – osoba, która od ponad 5 lat aktywnie rozporządza swoją firmą w zacisznych czterech kątach 70-metrowego domostwa.

Swój dzień pracy staram się rozpoczynać codziennie ok. godziny 7.00 To nie jest tak, że uwielbiam wstawać wcześnie rano i nie mam z tym żadnego problemu. To efekt długotrwałej obserwacji własnego umysłu, który najproduktywniej działa właśnie w porach rannych, kiedy na dworze kursują jeszcze tylko śmieciarki, a poczta siedzi cicho, jak zaklęta, nie informując co chwilę o nowych wiadomościach. Maksimum mojej koncentracji przypada mniej więcej na godziny 7.00-11.00 Jestem wtedy tak produktywna i pomysłowa (kto by pomyślał?), że przy dobrych wiatrach w ciągu tych czterech godzin jestem w stanie wykonać większość lub wszystkie zadania zaplanowane na dany dzień. Głupio byłoby tego nie wykorzystać, prawda?

Zasada nr 1: znajdź odpowiednią, najbardziej korzystną dla siebie porę pracy i maksymalnie skup się na realizacji zadań w wyznaczonym przez siebie zakresie godzinowym.

Chciałabym Wam napisać, że potrafię nie rozpraszać się w trakcie pracy i jeśli realizuję właśnie jakieś ważne zadanie, nie przeglądam wcale miliona innych stron z Facebookiem i sklepami odzieżowymi na czele. No niestety tak nie jest – przestałam jednak z tym specjalnie walczyć, kiedy okazało się, że krótki reset i odpoczynek od pracy dobrze mi robi.

Zasada nr 2: Co jakiś czas rób chwilę przerwy. Na kawę i ciastko. Na spacer z psem. Gwarantuję, że świat się nie zawali, kiedy na chwilę odejdziesz od komputera.

Chyba nie trzeba specjalnie też nikomu uzmysławiać, że bez dobrej organizacji i samozaparcia, wizja pracy z domu będzie miała niewiele wspólnego z obrazem serwowanym w serialach (świetnie ubrana i pomalowana dziewczyna siedzi przy komputerze, popijając latte z popularnej kawiarni sieciowej, wokół niej panuje ład i harmonia). Otóż może okazać się, że wstawanie po południu (bo mogę!) to nie jest dobry pomysł, tak jak i robienie sobie w trakcie godzin pracy kilkugodzinnych seansów serialowych. Stawianie sobie wysokich wymagań bez szefa nad głową bywa trudnym zadaniem – bo też i po co się tak spinać i stresować, skoro w przypadku wpadki nikt nie zwróci nam nawet najmniejszej uwagi?

Zasada nr 3: Dyscyplina kluczem do sukcesu.

Drobne rytuały. Wiem, że może to zabrzmieć jak porada z coachingowego poradnika najgoszego sortu, ale nieszkodliwe przyzwyczajenia, wypracowane na potrzeby rozwijania własnej motywacji, bywają bardzo pomocne. Osobiście nie wyobrażam sobie rozpoczynać dnia pracy bez kubka dobrej herbaty. Zaparzam ulubioną mieszankę i tak uzbrojona, odpalam pocztę, by sprawdzić aktualne e-maile. Lubię też od czasu do czasu zapalić sobie w pobliżu świecę zapachową – jeśli mierzyć się z trudnymi wyzwaniami, to chociaż w miłej atmosferze, bo czemu by nie?

Zasada nr 4: Zadbaj o odpowiedni klimat wokół. Niech praca kojarzy Ci się z przyjemnością.

 

I na koniec, najważniejsze wg mnie zasady, które mogą przydać się podczas pracy z domu:

  1. Wyznacz sobie ramy dnia, a najlepiej zrób dokładny harmonogram, w którym szczegółowo uwzględnisz jakie czynności zrealizujesz w jakim terminie. Przykład: 7.00-8.00 odpisywanie na e-maile, 9.00-11.00 przygotowanie dwóch tekstów 11.00-11.30 śniadanie 11.30-13.00 zaplanowanie komunikacji w social media 13.00- 13.30 drugi spacer z psem 13.30-14.00 wstawienie prania oraz nastawienie zmywarki 14.00-15.00 realizacja bieżących zadań itp. Nie pytaj, gdzie tu miejsce na spontaniczność. Podziękujesz mi, kiedy swój dzień pracy skończysz wcześniej niż reszta ludzkości i do końca doby będziesz mógł realizować już tylko własne zachcianki.
  2. Rób rzeczy od razu. Nie odkładaj ich na bliżej nieokreśloną przyszłość. Przyszedł e-mail, na który możesz odpowiedzieć z marszu? Zrób to! Jeśli teraz odłożysz go na później, możesz być pewien, że do końca dnia zasili sporą drużynę sobie podobnych. Musisz wykonać ważny telefon? Domyślam się, jak to boli, ale nie czekaj z tym nie wiadomo ile – przez cały czas będzie zaprzątał Ci niepotrzebnie głowę. A może okaże się, że nie taki diabeł straszny, jak go malują.
  3. Nie daj sobie wmówić, że praca z domu jest gorsza lub mniej wartościowa. To zajęcie, jak każde inne – z tą różnicą, że nie jeździsz do biura.
  4. Odpuść sobie robienie kilkunastu rzeczy na raz. Domyślam się, że zrobienie prania pomiędzy jedną, a drugą rozmową telefoniczną oraz przygotowanie obiadu w trakcie ładowania plików video bywa kuszące, ale to najprostsza droga do rozciągnięcia godzin pracy na cały dzień oraz ryzyko, że w połowie dnia po prostu padniesz ze zmęczenia.
  5. Nie ograniczaj kontaktu z innymi ludźmi.

P.S. Praca z domu, jak każda inna, ma swoje plusy i minusy, aczkolwiek dla uczucia bycia „dyrektorem we własnym domu” zdecydowanie warto zmienić kilka swoich przyzwyczajeń i uprzedzeń. Dodatkowo home office to praktyka coraz częściej stosowana w dużych firmach – porady zebrane przeze mnie w tym tekście sprawdzą się więc śmiało i w tym kontekście.

Udostępnij
 
Komentarze

artykul w sam raz dla mnie :-) od jutra wprowadzam w zycie!

oj w domu to ja nie umiem – zawsze się czymś rozpraszam! :/

A co jeśli ktoś jest wciąż w delegacjach i często pracuje w hotelu?

Pracuję w domu od ponad 6 miesięcy i u mnie początki były cudne (lato, śpiew ptaków, pobudki 5:40 bo chciałam), ale po zimie jestem nie do życia. Wstawanie rano, trzymanie się planu i zajmowanie się 10 rzeczami na raz to coś, z czym nie umiem sobie chwilowo poradzić i pracę kończę o 22. Zdecydowanie musi się to zmienić. Może będzie łatwiej wiosną – jakoś pobudza do życia i mobilizuje do pracy, zima wręcz odwrotnie. 😉

no właśnie dyscyplina, a tu fejsbuk a to co coś innego i koniec roboty bo potem ciężko wrócić. ale resztę rad wykorzystam 😉

Ehhh praca w domu to jest ciezka sprawa bo zawsze znajduje sie „coś do zrobienia”…

u mnie w domu nie ma za bardzo opcji – dzieciaki latają i rozrabiają nie ma jak się skupić 😉

dzięki za garść cennych rad, napewno skorzystam bo dla mnie praca w domu to nie lada wyzwanie 😉

a ja lubię pracować w domu! jestem sama sobie szefem i to bardzo mi odpowiada

Zostaw odpowiedź

Weryfikacja antyspamowa – wpisz odpowiednią cyfrę