Jak organizacja i porządek pomagają w życiu codziennym i zawodowym? – NiebalagAnka.pl

15

Czasem zastanawiam się jak wyglądałoby moje życie, gdybym była bałaganiarą, która nie zwraca uwagi na porządek wokół siebie. Czy miałabym tyle samo chęci i motywacji do realizowania swoich pasji, jak potoczyłaby się moja droga zawodowa i życiowa? Dziś organizacja, porządek, planowanie są nieodłączną częścią mojej codzienności i w dużej mierze, to dzięki nim mogę żyć tak jak chcę.

Porządek w domu to porządek w życiu

Zauważyłam dużą zależność między tym, co z porządkiem dzieje się w moim domu i w życiu. Kiedy coś się nie układa, czy to na polu zawodowym, czy osobistym, to do domu również wkracza chaos. Rzeczy nie trafiają na swoje miejsce, szybkie porządki odkładam na jutro, a plany rozwalają się jeden po drugim. Totalny efekt domina. Wtedy najczęściej rozwiązaniem okazuje się sprzątanie. Szorowanie, przegląd rzeczy, pozbywanie się tego, co zbędne, działają oczyszczająco. Myśli się układają, problemy znajdują rozwiązanie, a do głowy przychodzą najlepsze pomysły. Pozbycie się bałaganu z otoczenia oczyszcza myśli i umysł.

Podejście do obowiązków

Sprzątanie nie jest dla mnie przykrym obowiązkiem, nauczyłam się czerpać z niego przyjemność. Co ważne, nie jest też celem samym w sobie. Życie w przyjemnym otoczeniu, które jest czyste, zorganizowane i funkcjonalne jest zwyczajnie łatwiejsze. Nie muszę szukać kluczy, denerwować się na rozrzucone skarpetki czy spędzać pół soboty na sprzątaniu. Małe rzeczy, dzięki którym utrzymuję porządek na co dzień, sprawiają, że w szerokiej perspektywie, cała reszta codziennych zadań jest prostsza.

Dokumenty mogę znaleźć z zamkniętymi oczami, gdy wchodzę do domu bałagan mnie nie straszy i praktycznie zawsze jestem gotowa na niezapowiedzianą wizytę teściowej.

Całą energię mogę skupić na spędzaniu czasu w sposób jaki chcę i przybliżaniu się do moich celów. Porządek wokół ma mi pomóc w skupieniu się na tym, co jest dla mnie ważne.

Jak odnaleźć swoją równowagę?

W znalezieniu złotego środka między codziennymi obowiązkami, pracą a chwilą dla siebie, bardzo pomaga mi planowanie. Gdy dni mijają choćby bez ogólnego planu, to czuję jak czas przecieka mi przez palce. Już jestem zmęczona dniem, a przecież nie zrobiłam nic. Taki stan nie sprzyja poczuciu satysfakcji, dlatego określam stałe punkty dnia i priorytety oraz planuję czas dla siebie.

Planowanie różnych dziedzin życia spowodowało, że korzystam z niego pełniej, ale też mam więcej czasu na spontaniczne wyjścia, a niespodziewane zwroty akcji nie załamują mnie tak bardzo, bo zawsze wiem od czego mam zacząć.

Stałe punty dnia

Stałe punkty mocno wiążą się z moimi codziennymi rytuałami i wyznaczają porządek dnia. Choć nie zawsze są ściśle związane z godziną. Takimi stałymi punktami są np. wspólne posiłki, czas przeznaczony na relaks, który również planuję (przynajmniej 30 minut wieczorem), czy spacer oraz oczywiście praca.

Priorytety

Codziennie robię przynajmniej jedną małą rzecz, na której mi zależy. Dzięki temu nie mam poczucia, że to był zmarnowany dzień. W tym, czym powinnam się zająć bardzo pomaga mi określenie priorytetów. Choć najczęściej oznacza to podjęcie decyzji o rezygnacji z jakiegoś zadania czy aktywności.

Dzięki planowaniu różnych dziedzin życia i wyznaczaniu priorytetów mogę równocześnie rozwijać się na wielu płaszczyznach, dbając o rozwój zawodowy, rodzinę oraz pasje.

Gdy wiem, co jest dla mnie danego dnia najważniejsze, na początku pracy skupiam się na tym jednym zadaniu. Później zajmuję się sprawami pierdółkowymi. Dzięki takiemu podziałowi, każdego dnia rozwijam się małymi krokami.

Czas dla siebie

Kluczowe jest dla mnie też zaplanowanie czasu tylko dla siebie. Łatwo o tym zapomnieć w natłoku zadań. A zrobienie chociaż raz w tygodniu czegoś tylko dla mnie, pozwala zachować zdrową równowagę.

Porządek, planowanie i organizacja pomagają mi skupić się na tym, co istotne. Realizować się zawodowo i relaksować w przyjaznym otoczeniu razem rodziną, zachowując życiową równowagę.

 
Komentarze

fajnie i krótko przedstawiona sprawa 🙂 wniosek jest jeden- lepiej utrzymywać porządek 😉

porządek na biurku – porządek w głowie 🙂

Zostaw odpowiedź