Niechciane prezenty – co z nimi zrobić?

9qndjmrmebe-david-everett-strickler

Czy wiesz, że na całym świecie rocznie wręcza się aż 115 milionów nietrafionych prezentów? Jeśli miałeś nieszczęście zostać takim prezentem obdarowany, czas zastanowić się, co z nim zrobić!

Co osoby, które otrzymają prezent który im się nie podoba z nim robią? Z badania twórców aplikacji Shpock , która służy redystrybucji dóbr na zasadzie pchlego targu twierdzą, że tylko 1% osób oddaje prezent osobie, która go wręczyła. Trudno się dziwić. Nie chcemy sprawiać przykrości komuś, kto chciał nam zrobić niespodziankę. Co jednak z tym fantem począć? Schowanie go na dnie szafy (co robi 34% użytkowników) nie jest sensownym rozwiązaniem. Taki prezent zajmuje miejsce, w pewnym sensie się marnuje i dodatkowo nas irytuje. A w końcu i tak go wyrzucamy. Jakie mamy inne opcje?

Sprzedaż online

9% osób (wg. Shpock) próbuje prezent odsprzedać bez proszenia darczyńcy o rachunek. W Polsce najczęściej wykorzystujemy w tym celu serwisy takie jak Allegro bądź Tablica, tudzież zanosimy gadżet do komisu (przy tej opcji najlepiej zrobić to maksymalnie daleko od miejsca zamieszkania darczyńcy). Jeśli prezent nie jest typowo „polski” (czyli nie jest książką w naszym języku, płytą polskiego zespołu bądź produktem spożywczym), można spróbować sprzedać taki prezent na międzynarodowych serwisach. Dzięki dotarciu do szerszego grona odbiorców są szanse na uzyskanie lepszej ceny za niechciany gadżet.

Zwrot do sklepu

Ta opcja jest najbardziej ekonomiczna, bo można odzyskać 100% zainwestowanej (przez darczyńcę) kwoty. Niestety najczęściej wymaga posiadania paragonu, który oczywiście nie został załączony do podarunku. Czy można o niego poprosić? To dość ryzykowne i tak naprawdę jeśli nie chcesz spalić mostu przyjaźni, o paragon poproś jedynie wtedy, kiedy chcesz np. wymienić rozmiar. Lepiej też nie zasłaniać się taką wymianą jeśli chcesz sweterek czy skarpety oddać całkowicie do sklepu. Prędzej czy później darczyńca zwróci uwagę na to, że nigdy cię w swoim prezencie nie widział (cecha charakterystyczna dla babć oraz ciotek).

Darowizna

Niezbyt ekonomiczna metoda, ale i tak lepsza niż pozostawienie prezentu na dnie szafy po to, by zawadzał i niszczał. Oddać prezent można na dwa sposoby – albo poprzez ogłoszenie o tym że oddasz coś za darmo w serwisie internetowym bądź na Facebook (wtedy najlepiej poprosić o to kogoś innego, by darczyńca nie zauważył twojego postu i nie pokojarzył faktów) albo poprzez darowiznę na rzecz jakiejś instytucji – np. domu dziecka, fundacji. Pierwsza opcja, choć wydaje się łatwa, w rzeczywistości może mocno rozczarować. Nie dość, że będziemy otrzymywać mnóstwo telefonów i maili (nawet po tym, jak już pozbędziemy się prezentu), to dodatkowo może okazać się, że mimo, iż prezent jest „darmowy”, jego odbiorcy życzą sobie „usług dodatkowych” (typu dowóz na miejsce). Przy darowiźnie na rzecz instytucji takich problemów, z reguły, unikniemy.

Wymiana

Poza sprzedażą za pieniądze możesz spróbować się prezentem wymienić. Można to zrobić przez internet albo na offlinowym „swapie”. Perfumy, które ci się nie podobają, mogą być dla kogoś warte dwóch książek, których na pewno nie przeczyta. Warto przy okazji wspomnieć, że w niektórych krajach wymiana prezentów jest na tyle powszechna, że na ulicach pojawiają się automaty do wymiany. Tak jest np. w Niemczech, gdzie wydawnictwo Bastei Lübbe w centrum handlowym postawiło automat, w którym można wymienić prezent na książkę. Wymianę prezentów na burgera zorganizował również Burger King w Wielkiej Brytanii.

Przeróbka prezentu

Część prezentów (głównie związanych z odzieżą bądź biżuterią), można przerobić. Jeśli masz smykałkę do majsterkowania, szydełkowania czy malowania (bądź znasz kogoś kto bawi się w DIY), możesz spróbować z mało potrzebnych skarpetek zrobić pokrowiec na komórkę, a z albumu, którego na pewno nie będziesz oglądać, tajny schowek. Inspiracje można znaleźć w internecie.

Prezent przechodni

Jeśli nie masz ochoty na zabawę z odsprzedawaniem bądź przerabianiem, zawsze możesz z nieudanego prezentu uczynić prezent przechodni, czyli mieć zabezpieczenie na wypadek, kiedy ktoś z Twoich znajomych będzie obchodził jakieś święto i będzie można mu niefortunny prezent przekazać. Jeśli jednak zamierzasz tak zrobić, pamiętaj o kilku podstawowych zasadach:

  • Zapisz od kogo pochodzi prezent, który chcesz przekazać dalej, byś miał pewność nie tylko tego, że prezent nie wraca do osoby, która go dała, ale również do kogoś z jej otoczenia (i kto wpadnie na ten sam genialny pomysł z prezentem przechodnim),
  • Nie przeznaczaj na prezent przechodni czegoś, co zostało wykonane specjalnie dla ciebie bądź jest prezentem z gatunku DIY. Ryzyko tego, że prędzej czy później taki przedmiot znajdzie się w zasięgu wzroku osoby, która go wykonała (i która tym samym zorientuje się, że się go pozbyłeś) jest wystarczająco duże, by jednak nie ryzykować,
  • Mimo tego, że przede wszystkim chcesz się danej rzeczy pozbyć, pamiętaj o tym, jak na prezent może zareagować osoba, która go dostanie. Nie chcesz przecież, by twój przyjaciel był przekonany, że poszedłeś po linii najmniejszego oporu bądź w ogóle go nie znasz,
  • Uważaj na przechodnie kosmetyki – zawsze sprawdzaj datę ważności, by nie okazało się, że wielokrotnie przechodni balsam do ciała o osobliwym zapachu, zdążył się już popsuć.

A na drugi raz, jeśli nie chcesz dostać nietrafionego prezentu zadaj sobie nieco więcej trudu by samemu kupić naprawdę udane podarunki. Dzięki temu, osobie która otrzyma w pełni spersonalizowany, udany prezent będzie po prostu głupio kupić ci coś, co do ciebie nie pasuje.
Przyznajcie się, dostaliście w tym roku nietrafione prezenty? Co to było? I co z nimi zrobicie?

 
Komentarze

ja się czasem wymieniam 😉 albo daję komuś na inny prezent, jeśli jest trafiony 😉 ale te rady powyżej całkiem sensowne, nie pomyślałam że można zwrócić przecież albo przerobić 😉

oj tak prezent przechodni to zdecydowanie najlepsza opcja

no tych nietrafionych prezentow niestey nie brakuje … zazwyczaj laduja na dnie szafy 😉

oj tak, kurcze zawsze z tym jest problem co z tum zrobić i jak kogoś nie urazić…

niby racja, ale mi jakoś tak głupio :/ .. chociaż w sumie lepiej jeśli komuś innemu by się przydało niż miało leżeć zapomniane u mnie

Zostaw odpowiedź