Praca w księgowości jest nudna? Trzeba mieć zacięcie detektywa

Nie ma rutyny, każda sprawa wymaga innego podejścia i wyjaśnienia, na koncie nie może być bowiem żadnej, nawet najmniejszej rozbieżności. To nie nudne wypełniania rubryk w programie księgowym, lecz praca umysłowa, aż czasem „mózg się pali”. Obalamy mity związane z zawodem księgowego. Zobacz, na czym naprawdę polega ta praca.

Potoczne określenie księgowy jest bardzo ogólne, ponieważ mając odpowiednie wykształcenie można zdecydować się na różne specjalizacje. Księgowi zajmują się rozliczaniem i księgowaniem faktur, prowadzeniem ksiąg rachunkowych, sporządzaniem sprawozdań, rozliczaniami z urzędem skarbowym etc.

Po uzyskaniu odpowiednich uprawnień i kwalifikacji mogą zostać biegłymi rewidentami czy doradcami podatkowymi – w tym zakresie często pracują zespoły złożone z księgowych i prawników.

Księgowy nie zawsze znaczy to samo

Eksperci od podatków – ze względu na to, że materia jest niezwykle skomplikowana – mają swoje specjalizacje. Jedni zgłębiają na potrzeby swoich klientów podatek VAT, inni CIT, są też specjaliści od ceł czy podatku akcyzowego. Innym tematem są rozliczenia między spółkami powiązanymi kapitało, czyli temat cen transferowych. Tak więc możliwości rozwoju w tym zawodzie są niesamowicie duże. Warto o tym pamiętać myśląc o zawodzie księgowego.

– W tej pracy bardzo przydatne są takie cechy, jak sumienność, zdolność analitycznego i logicznego myślenia, dokładność – wymienia Anna Wójtowicz, księgowa w Impel Business Solutions. – Trzeba również posiadać umiejętność działania pod presją czasu i być kreatywnym – potrafić znaleźć nie zawsze oczywisty sposób na rozwiązanie napotkanego problemu.

Pani Anna na potrzeby klientów Impel Business Solutions zajmuje się rozliczaniem należności. Jak mówi, w jej pracy nie ma miejsca na rutynę. Na rachunkach spółek zgadzać się musi każdy grosz. Najmniejszy wydatek musi mieć pokrycie w dokumentach. Tak więc praca księgowego polega na wyjaśnianiu wszelkich rozbieżności, prowadzenia „dochodzenia” w każdej sprawie, a rzadko są one podobne do siebie. Aby rozwiązać problem trzeba kontaktować się ze spółkami, sprawdzać dokumenty, szukać tych brakujących lub osób, które powinny je mieć – słowem przeprowadzić śledztwo.

To bardzo umysłowa praca. Ściąganie dokumentów, maile, telefony – czasem aż mózg się pali – opowiada Anna Wójtowicz.

Do tego dochodzą inne problemy – np. klient nie dostarczy dokumentów na czas, albo niekompletne, a terminy rozliczeń z fiskusem są sztywne. Sytuacji stresowych nie brakuje.

Jak wygląda dzień pracy księgowego?

Zapytaliśmy panią Annę, jak wygląda standardowy dzień pracy księgowej. Ze śmiechem odpowiedziała, że taki nie istnieje. Niemal codziennie plan dnia jest bardzo szybko weryfikowany przez maile i telefony z pilnymi sprawami do załatwienia. Tak więc można sobie wszystko zaplanować, ale trzeba być elastycznym i na bieżąco te plany weryfikować.

Mimo dynamicznego charakteru pracy, jest ona mimo wszystko odpowiednia dla osób, które choćby ze względów rodzinnych cenią sobie przewidywalność. To ważne, dla osób, które wychowują jeszcze niesamodzielne dzieci. Bo w pracy wiele się dzieje, ale – przynajmniej w pracy w Impel Business Solutions – w ramach ośmiogodzinnego cyklu. Dlatego rodzice mogą sobie zaplanować „życie po pracy”.

– Co prawda nie dotyczy to „gorących” okresów, ale je łatwo przewidzieć – występują między 10. a 20. dniem każdego miesiąca oraz na początku każdego roku, gdy biegli rewidenci potrzebują ogromu dokumentów. Wtedy wiadomo, że nic innego nie należy planować – opowiada Anna Wójtowicz.

Z pracą nie są jednak związane nagłe wyjazdy w delegacje, a kursy i szkolenia planowane są z wyprzedzeniem.

Ważny jest dystans

Z technicznych umiejętności konieczna jest oczywiście znajomość programu do księgowości, ale jak zapewnia Anna Wójtowicz, nie stanowi to trudności. Wystarczy popracować na jednym, a wtedy umiejętność obsługi każdego innego przychodzi szybko – różnią się od siebie, ale każdy rządzi się tą samą logiką.

Ważną poradą dla „młodych” księgowych jest wyrobienie sobie dystansu do spraw, którymi się zajmują. Nie chodzi o brak zaangażowania, ale zdrowe podejście, aby nie wykończyć się psychicznie. Tematy zawodowe należy zostawiać w pracy, a nie rozbierać je na czynniki pierwsze podczas kolacji w domu. Jeśli nie zastosujemy zasad higieny psychicznej, to prawdopodobnie problemów do rozwiązania wystarczy nam na całą dobę, albo zabraknie doby, aby wszystkie przeanalizować.

 
Komentarze

Brak komentarzy.

Zostaw odpowiedź