Twoje życie to zupa, możesz zmieniać składniki – Marta Górazda – martagorazda.pl

pernille-tranberg-77384

Trafiłam kiedyś na metaforę życia jako zupy i została ona ze mną już na zawsze. Dlaczego? Zupa to bardzo elastyczne danie. Z rosołu możesz zrobić pomidorową. Zmiksować warzywa i będzie krem. Przygotować ją na zimno – wyjdzie chłodnik albo gazpacho. Zrobić ją z warzyw kiszonych albo świeżych. A może z owoców? Możesz wlać ją do pojemników na lody, wstawić do zamrażarki i voilà! Lody o smaku zupy gotowe. Widziałam nawet zupę serwowaną na wynos w wafelku — z hasłem „zjedz zupę i talerz”.

Z zupą zatem można zrobić wszystko. Najczęściej nie gotujesz jej z przypadkowych składników, które masz pod ręką, prawda? A życiu pozwalasz toczyć się własnym biegiem. Coś się przydarzy, napatoczy, wpadnie do garnka. „Los tak chciał”. Przyjmujesz bierną postawę i nie gotujesz zupy takiej, jaką chcesz, tylko godzisz się na to, by inni wpływali na jej smak. Jak zatem świadomie zgotować sobie swój los? Przyjrzyjmy się bliżej temu, jak przeprojektować swoje życie.

Generowanie pomysłów

Nie ma jednego dobrego przepisu na zupę. Tak samo, jak i na życie. Każdy z nas takich ścieżek ma kilka. Im bardziej jest się świadomym tego, w jakie (czasem zupełnie odmienne) strony można pójść, tym lepszego wyboru można dokonać. Wypisz wszystkie swoje opcje i pomyśl o scenariuszach tego, co może się wydarzyć. Które ścieżki są ekscytujące, które są bezpieczne i stabilne, a które zwyczajnie nudne? To są twoje pomysły na zupę. Wybierz jeden. Nie możesz gotować dwóch zup naraz.

Dekonstrukcja

Zdekonstruuj zupę, by określić, jakich potrzebujesz składników. Z czego ma składać się twoje docelowe życie? Ustal priorytety, co będzie najbardziej wyczuwalne w smaku, co go podkręci, a czego lepiej nie dodawać, bo zdominuje całą resztę.

Czy musisz podążać za standardowym przepisem twojej mamy? Czy musisz iść utartą ścieżką? Może warto zmienić składniki i dokonać eksperymentu. Bądź kreatywny. Twoja zupa nie musi być ani tradycyjna, ani gorąca, ani nawet płynna. W ten sposób przechodzisz od tego, co sprawdzone i znane do tego, co jeszcze nieprzetestowane, ale w gruncie rzeczy możliwe.

Eksperymentując ze swoją zupą pamiętaj tylko, żeby jej nie spalić. Może ci coś nie wyjść i zupa nie będzie zbyt smaczna, ale powinna być jadalna. No chyba, że masz zamrożone pudełko zupy na gorsze czasy i możesz wskrzesić jakąś starą wersję swojego życia.

Planowanie

Jasno określ, jaką zupę będziesz robić. Nazwij ją. Spisz listę składników, ruszaj na zakupy, a później do gotowania. Nie utknij w pułapce całodziennego przeglądania przepisów w internecie i planowania. Zamiast spędzać czas na zbyt długie zastanawianie się, jak coś zrobić, lepiej zacząć metodą małych kroków, testować swoje podejście, zmieniać je, uczyć się na błędach i próbować znowu. Planowanie jest wygodne, bo nie musisz wychodzić ze swojej strefy komfortu. Działanie jest niewygodne, ale przynosi za to nieporównywalnie więcej satysfakcji. Lepiej jest ugotować zupę niż chodzić i narzekać, że jest się głodnym, prawda?

Prototypowanie

Za pierwszym razem być może nie ugotujesz najlepszej zupy na świecie. Ale zawsze jakiś pierwszy raz musi być, żeby można było go poprawić.

W projektowaniu i prototypowaniu rozwiązań często posługuję się zasadą „fail early, fail often” oraz „kill your darlings”. Nie planuj na papierze swojego życia w nieskończoność. Idź i sprawdź się w boju. Dokonuj eksperymentu za eksperymentem. Jeśli szybko testujesz swoje założenia, to szybko widzisz ich braki, dostrzegasz błędy, uczysz się, a w efekcie – wiesz, czego chcesz, a czego tak naprawdę nie. Każdy prototyp to próba i krok do przodu ku lepszemu życiu.

Na czym może polegać takie prototypowanie życia? Jeśli chcesz się gdzieś przeprowadzić – wynajmij tam coś na miesiąc i spróbuj tam żyć. Jeśli chcesz zmienić pracę, porozmawiaj z ludźmi pracującymi w danej firmie, żeby poczuć, czy to miejsce dla ciebie. Zmienić zawód – skontaktuj się z kimś, kto już to robi i szczegółowo przepytaj, na czym to polega, żeby się zorientować, czy rzeczywiście chcesz to robić. O czymkolwiek nie zamarzysz – prawdopodobnie ktoś już to robi. Pytaj.

Skalowanie

O skalowaniu zwykle mówi się w kontekście rozwijania tego, co już się robi. Ale przecież można także swoje ambicje skalować w dół. Masz w głowie jakiś obraz swojego idealnego życia. Jeśli coś jest zbyt ambitne i niemożliwe do zrealizowania przy takich środkach, jakie masz, zminimalizuj swój pomysł do takiego zakresu, z którym będziesz mógł wystartować już jutro. Chcesz założyć biznes? Zacznij od bloga na ten temat. Chcesz pracować i podróżować? Wyjedź najpierw na kilka dni i zobacz, czy potrafisz to pogodzić. Czasem coś wygląda dobrze na papierze, a w życiu kompletnie nam nie leży.

Iterowanie

Następnym razem, bogatszy o swoje doświadczenia, robisz zupę z większą pewnością siebie, lepiej ją doprawiasz i jesteś z niej coraz bardziej zadowolony. Dlaczego tak samo nie postępujesz z życiem? Trzeba wiedzieć, że ten perfekcyjny pierwotny plan (lista składników i przepis) najczęściej jest perfekcyjny tylko na papierze. Ktoś czegoś nie przewidział — że w sklepie akurat nie będzie jakiegoś składnika albo ty nie będziesz miał pieniędzy na pewne inwestycje w swoje życie — i efekt odbiega od założeń. Robiąc, uczysz się. Planując, tylko marzysz. Lepiej wystartować dzisiaj i zrobić coś niedoskonale niż zbyt drobiazgowo zaplanować swoje życie i przekonać się, że jednak chcieliśmy robić coś innego.

 
Komentarze

świetnie napisane. można wszystko ale trzeba wiedzieć,że można zrobić krok w tył i do przodu. no i najważniejsze to działać.

Zostaw odpowiedź

Weryfikacja antyspamowa – wpisz odpowiednią cyfrę Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.