Wakacje poza sezonem

Sezon urlopowy powoli dobiega końca. Ci z nas, którzy nie skorzystali z okazji i nie wybrali się dotąd na wypoczynek, rezygnują już z wakacyjnych fantazji. Marzenia o kąpielach w morzu zastępują obietnicami gorących kąpieli w wannie, a egzotycznych doświadczeń z innymi kulturami dostarczają sobie przy pomocy eksperymentów z gotowaniem. Ostatnie dni tego lata przyjdzie nam spędzić, słuchając w pracy opowieści kolegów, którzy wrócili z urlopów. Jednak wcale nie musimy żałować niewykorzystanego urlopu!

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jakie zalety ma urlop poza sezonem,

  • gdzie najlepiej wybrać się na wakacje po wakacjach,

  • jak maksymalnie wykorzystać urlop poza sezonem.

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło

Zdecydowana większość z nas planuje urlop między majem a październikiem. Nie ma w tym nic dziwnego: słońce, wyższe temperatury, w wielu przypadkach też wakacje naszych dzieci. Te czynniki mają ogromny wpływ na podejmowane przez nas decyzje urlopowe.

Tu właśnie pojawia się problem. Skoro wszyscy decydują się na urlop w okresie letnim, to ze względów czysto ekonomicznych przyczyniają się do podniesienia cen w kurortach, hotelach i innych popularnych turystycznie lokalizacjach na całym świecie. Na domiar złego, wysokie ceny nie odstraszają większości spragnionych wypoczynku urlopowiczów. Ciągną do zarezerwowanych hoteli i ośrodków wypoczynkowych, by na miejscu odkryć, że oto właśnie wyrwali się ze swoich głośnych, ciasnych biur i wpadli na głośne i zatłoczone plaże. Trudno o odpoczynek w takich warunkach.

Sytuacja powtarza się z roku na rok, a my i tak podświadomie wzdychamy z żalem, że nie udało nam się w tym uczestniczyć. Tymczasem niewykorzystanie sezonu urlopowego zgodnie z jego przeznaczeniem to wcale nie jest błąd, wręcz przeciwnie! Najlepszy moment, by skorzystać z urlopu i naprawdę odpocząć nastaje dopiero po sezonie urlopowym!

Rachunek jest prosty… i niski, bo ceny spadają wraz z zakończeniem okresu wzmożonej aktywności turystów. Dla przykładu koszt wynajęcia pokoju hotelowego w Palmie na Balearach w dniach od 21 do 28 lipca to ponad 4000 zł. Natomiast w październiku ten sam pokój można wynająć na tydzień już za 1692 zł!

Spore oszczędności to nie jedyne zalety wyjazdów poza sezonem. W wycieczkach zagranicznych często szukamy też pokarmu dla duszy. Chcemy poznawać kulturę, obcować ze sztuką, lub zwyczajnie pozwiedzać. Bardzo szybko przekonamy się, że w kulminacyjnym momencie wakacji musimy nastawić się raczej na kolejki do muzeów, galerii czy zabytków, a tłumy turystów nie sprzyjają kontemplacji. Może więc warto więc oddać się jej w domowym zaciszu, by dojść do wniosku, że przegapiony sezon wakacyjny to jednak uśmiech losu?

Co zrobić z tak pięknie zakończonym sezonem?

Okres jesienno-zimowo-wiosenny to świetny moment na wakacje! Jeśli wymienione do tej pory powody Wam nie wystarczą, co powiecie na możliwość ucieczki od złotej polskiej…słoty? Wakacje w okresie najczęstszych zachorowań na grypę i wszechobecnych przeziębień to idealny sposób ochrony przed zachorowaniem.

O ironio, jesienią chorujemy właśnie przez nagły spadek temperatur i przez ograniczony dostęp promieni słonecznych do naszych organizmów. Wyjazd jesienią, czy zimą na jedną z „Wysp Słońca” to połączenie przyjemnego z pożytecznym. Gdzie znaleźć takie „wyspy”? W Europie to między innymi: Sycylia, Portugalia, Malaga, Kreta, ale też Bułgaria, Słowenia oraz Korfu.

To oczywiście nie są jedyne lokacje warte odwiedzenia poza sezonem. Ale jeśli chcemy wrócić do pracy z delikatną opalenizną, zamiast poparzeń skóry, a w dodatku odświeżeni i wypoczęci – to zdecydowanie polecamy rozważyć te kierunki. Przydatne w szukaniu idealnego hotelu, gdziekolwiek się wybieramy, są strony typu booking.com lub trivago.pl. Ale można też zdecydować się tradycyjne usługi biur turystycznych, które w co prawda kosztują nieco więcej, ale to i tak ułamek cen z wakacyjnego szczytu. Jest więc z czego wybierać.

Jak wykorzystać urlop poza sezonem?

Skoro już jesteśmy przy wybieraniu, to wybierając późniejszy termin urlopu nie musimy kłócić się o wolne dni z kolegami z pracy. Nie musimy przejmować się minimalnym obsadzeniem stanowisk. O to zadbają nasi współpracownicy, którzy wykorzystali już swoje dni wolne. Teraz decyzja zależy tylko od nas. To ułatwia wspólne wyjazdy z partnerem, o tyle trudniejsze w okresie wakacyjnego szczytu.

W dodatku pamiętajmy, że nasze domowe budżety nie ucierpią tak bardzo, jak wtedy, gdybyśmy postanowili dołączyć do gorączki wakacyjnych wyjazdów. Często fundusze zaoszczędzone przez trzy najgorętsze w Polsce miesiące wystarczą w zupełności na pokrycie kosztów urlopu w późniejszym terminie.

Dla dodatkowych oszczędności bilety lotnicze lub innymi środkami transportu można kupić wcześniej. I to znacznie wcześniej. Dla przykładu, Polskie Koleje Państwowe oferują zniżki wysokości 30% za bilety kupowane od 30 do 15 dni przed zaplanowanym wyjazdem.

Koszty podróży lotniczej również można zmniejszyć rezerwując bilet wcześniej. Istnieje zasada, że najtańszych ofert należy szukać na 10 tygodni przed planowanym wylotem. W ten sposób można zapłacić nawet o 16% mniej. Dodatkowym atutem późniejszego urlopu jest fakt, że listopad jest oficjalnie najtańszym miesiącem na podróż samolotem! W zeszłym roku listopadowe przeloty były tańsze o 22% w stosunku do pozostałych miesięcy. Kolejne ważne daty dla miłośników taniego latania przypadają na styczeń oraz marzec.

Zasłużony urlop wykorzystany w najkorzystniejszym momencie to nagroda sama w sobie. Miny kolegów z pracy, którym oznajmimy, że wybieramy się na wakacje w samym środku jesiennej słoty – to tylko dodatek.

Udanego wypoczynku!

 
Komentarze

Brak komentarzy.

Zostaw odpowiedź