Jak wydłużyć dobę? Czyli jak pracować, żeby nie zwariować – Anna Maksymiuk-Szymańska z madebyruda.pl

sposoby na organizowanie pracy

Wszyscy doskonale wiemy, że nasze czasy, jeśli chodzi o pracę, zmieniły się diametralnie. CZAS jakoś wyjątkowo się kurczy, zwłaszcza jeśli lista „to do” zamiast maleć – wydłuża się. Przybyło nam obowiązków i chcąc nie chcąc trzeba je jakoś sensownie pogodzić. Pytanie tylko, jak?

Bardzo często w wiadomościach pytacie mnie, jak ja to wszystko ogarniam. Dziecko, praca, dom, pasja, rodzina… a doba ma przecież tylko 24 godziny. Jak więc znaleźć czas na wszystkie obowiązki i przyjemności?

Lista „to do”

To zdecydowanie mój must have jeśli chodzi o planowanie tygodnia, a nawet miesiąca. Wypisuję sobie w punktach, co w danym dniu muszę zrobić, dzięki temu o niczym nie zapominam, odhaczam punkciki po kolei na liście i widzę, co już mi się udało, a co jeszcze przede mną. Taka forma pracy pozwala również dobrze rozplanować własne siły. Rano, kiedy jestem wypoczęta, robię rzeczy wymagające dużego skupienia, na później zostawiam sobie sprawy, które nie wymagają ode mnie zbytniej elokwencji 🙂

I co najważniejsze! Lista jest dla mnie świętością. Jeśli zadania, które miałam przypisane na dany dzień, zrobiłam szybciej niż zakładałam, robię sobie wolne. Nigdy nie kieruję się opcją, że skoro zaoszczędziłam czas, to mogę zrobić coś z dnia jutrzejszego. Dlaczego? Gdybym zaczynała robić kolejne punkty, to nigdy bym tej pracy nie skończyła, bo lista wydłużałaby się. A tak, kiedy skończę wcześniej, mam czas dla siebie, jestem zrelaksowana i kolejny dzień zaczynam z nową energią 🙂

Podział obowiązków

Dla osób takich jak ja, które bardzo często „wiedzą lepiej”, a co za tym idzie – szybciej i lepiej coś zrobią, przekazanie obowiązków drugiej osobie może być trudne. I nie mówię tutaj tylko o pracy, ale też o zarządzaniu w rodzinie. Sama lepiej posprzątam, zrobię zakupy itd. Takie myślenie sprawia, że pod koniec dnia czuję ogromne zmęczenie i frustrację, a przecież można było to zaplanować całkiem inaczej. Dlatego układam pracę w domu tak, aby każdy mógł coś zrobić. Dobieram zadania do umiejętności i możliwości domowników. Podziel się, pokaż, oddaj! To moje domowe motto. Nie powiem, że zawsze mi wychodzi, ale staram się prosić o pomoc! Nie bój się tego. To nie jest oznaką Twojej słabości, a mądrości.

Czas dla siebie

Czas dla samych siebie to swego rodzaju balans, który musimy zachować. Muszę się Wam przyznać, że z tym tematem miałam problem najdłużej. Nawet nie chodziło o wyjście z domu i znalezienie na to czasu, ale o wyrzuty sumienia. Ale jak to, ja sama, a rodzina zostanie w domu, przecież mój synek będzie tęsknił itd. A kiedy już wychodziłam, to cały czas myślałam, co oni tam sami robią, pewnie tęsknią… Ale największy problem był właśnie głęboko we mnie. Co więc się zmieniło w moim podejściu? Właściwie nic wielkiego. Po prostu spróbowałam. Raz, drugi, trzeci i jakoś poszło. Teraz tak planuję tydzień, żeby chociaż raz mieć chwilę na małe przyjemności, ale tylko dla siebie. Nie myślę, nie analizuję. Po prostu odpoczywam! 30 minut w tygodniu, a organizm zdecydowanie lepiej funkcjonuje.

Rób to, co kochasz

Z tym oczywiście bywa różnie. Nie każdy może pozwolić sobie na pracę zawodową powiązaną ze swoją pasją, ale kiedy już nam się to uda, jest idealnie. Robiąc coś, co się kocha, nie odczuwa się zmęczenia, przymusu i obowiązku. Natomiast, kiedy robisz to, co musisz, a takich sytuacji niestety jest najwięcej, musisz podejść do pracy zadaniowo. Masz cel, który chcesz osiągnąć, a praca pomoże go zrealizować. Wtedy utrzymanie balansu jest o wiele prostsze. A kiedy robisz to, co kochasz, nawet po godzinach, to nie skupiasz się nad tym, że „tracisz” czas w pracy, bo to dzięki niej spełniasz swoje marzenia. Zamknięte koło, które po prostu trzeba zaakceptować i polubić.

Jak widzicie, moje wskazówki nie są wielkim odkryciem naukowym. To przede wszystkim słuchanie swoich potrzeb i wewnętrznego ja. Jedno jest pewne, nikt za Was tego nie zrobi. Wasz czas jest bezcenny, więc szanujcie go i nie bójcie się być asertywni. Życzę Wam powodzenia w planowaniu własnej przestrzeni życiowej zarówno w pracy, jak i w domu. A może macie już sprawdzone schematy? Dajcie znać, jak to wygląda u Was 🙂

Made by Ruda

Przeczytaj także:

Rating: 5.0/5. From 2 votes.
Please wait...
 
Komentarze

Brak komentarzy.

Zostaw odpowiedź