Jedzenie na czterech kółkach

impel_blog_30_07Moda na food trucki wreszcie dotarła do Polski. Można je spotkać przede wszystkim w większych miasta, ale także podczas festiwali muzycznych, imprez plenerowych, na garażowych wyprzedażach albo specjalnych food truckowych zlotach. Czy food truck równa się fast food? Niekoniecznie.

Główny bohater w filmie „Szef”, grany przez reżysera i zarazem scenarzystę obrazu Jona Favreau, otrzymuje od byłej żony stary samochód z zaniedbanym kuchennym wnętrzem. Ma to być prezent na otarcie łez po starcie pracy w dobrej restauracji. W podróż przez Stany, oczywiście po odnowieniu i przystosowaniu samochodu, bohater udaje się ze swoim synem oraz z kolegą, mistrzem w przygotowywaniu sosów. Każde kolejne miejsce, w którym zatrzyma się ich samochód, zdobywający zawrotną popularność dzięki świetnym kanapkom ‘cubanos’, jest anonsowane na portalu społecznościowym Twitter. Gastronomiczna podróż przez Amerykę okazuje się świetną terapią i pomaga naprawić rodzinne więzi. Może nie w przypadku każdego samochodu z jedzeniem zdarza się podobny scenariusz, ale z pewnością każdy food truck ma do zaoferowania coś niezwykłego.

Szamowozy w wielu smakach

„Szamowozy” lub „szamochody” to polska, zresztą bardzo pasująca nazwa, opisująca zjawisko dotyczące serwowania jedzenia z samochodu. Każdy z pewnością pamięta hot dogi i frytki sprzedawane z przyczepy kempingowej. To już nie ten poziom. Serwowanie jedzenia z samochodu stało się modnym elementem krajobrazu współczesnych miast. Food trucki serwują jedzenie z całego świata. Zjemy chińszczyznę na szybko, swojskie, na stałe zadomowione w naszej kulturze burgery ze smacznymi dodatkami, zapiekanki na wiele sposobów, pierogi, sałatki, jedzenie wegetariańskie i wegańskie, a także wypijemy zdrowe i świeże soki. Dziś nie ma już problemu „gdzie zjeść”, bo samochód z jedzeniem jest prawie zawsze po drodze, serwując smaczne potrawy.

„Szamowozy” pojawiają się z początkiem lata, kiedy zaczynają się wakacje i towarzyszące im festiwale. Znikają z pierwszymi chłodami, choć niektóre można na ulicach spotkać także zimą.

Dlaczego są tak popularne? Z pewnością dlatego, że pozwalają próbować różnych potraw, które, mimo polowych warunków serwowania, są bardzo smaczne i przy okazji ładnie podane. Menu jest dostosowywane do klienta, więc pytania o wegańskiego burgera lub kawę z mlekiem roślinnym nikogo już nie dziwią. Ludzie nie chcą jeść w zagranicznych sieciówkach, w których jedzenie nie jest zdrowe. Oryginalne, dopracowane w szczegółach menu food trucków zachęca ciekawymi nazwami i składnikami, bo jakość musi iść w parze ze sposobem podania. Nic dziwnego, że np. na koncertach do food trucków ustawiają się gigantyczne kolejki. Innym powodem, dla którego jedzenie na kółkach jest tak popularne, jest być może atmosfera, która zjawisku towarzyszy. Luźna, miła, piknikowa, dlatego każdy w kolejce czuje się dobrze. Poza tym konsumpcja odbywa się na świeżym powietrzu, wśród znajomych. Można usiąść na trawie lub na ławce i spokojnie zjeść coś ciepłego, obiadowego lub słodkiego. Mnogość rodzajów kuchni, a także przywiązywanie szczególnej uwagi do tego, aby klienta zaskoczyć, sprawiają, że z roku na rok przybywa i food trucków i ich wielbicieli.

Zmiana nastrojów i przyzwyczajeń

Szybko przyswajamy mody płynące z innych krajów. Polacy nie boją się nowości, a młodsze pokolenie przerabia zagraniczne pomysły na prężnie rozwijające się biznesy. W Stanach Zjednoczonych zarejestrowanych barobusów (bo tak też można zastąpić angielskie food trucks) jest ok. 3 milionów. W Polsce zaledwie kilkadziesiąt. Jedne mają swoje stałe „adresy” tam, gdzie wydają się najbardziej potrzebne, czyli np. w miejscach, w których dużo osób podąża do pracy lub przesiada się z jednego środka transportu na drugi. Inne z kolei są przeparkowywane wraz ze zmieniającymi się potrzebami. Jeszcze inne pojawiają się podczas imprez i koncertów.
Kilka lat temu „hamburger z budy” był synonimem obciachu, teraz już nie hamburger, ale burger, zyskał opinię kultowego posiłku, a na talerzu ląduje przeważnie w towarzystwie sałatki, frytek i sosów.

Gastronomia samochodowa niejako zmusza ludzi do pozostania na zewnątrz. Restauracja, stół z obrusem i karta dań? A po co? W przypadku food trucków trudno pohamować ciekawość i przejść obojętnie. Poza tym możliwość zjedzenia w takiej właśnie formie, lekkiej i na świeżym powietrzu, sprawia, że czujemy się lepiej, spokojniej, bardziej na luzie, a także możemy dobrze spędzić czas z przyjaciółmi lub z rodziną. „Szamowozy” to kulinarna alternatywa, która już któryś sezon z rzędu karmi Polaków i nic nie wskazuje, aby miała w najbliższym czasie zniknąć. Właściciele „szamobusów” nierzadko zza kółka natychmiast przesiadają się za ladę. To pasjonaci, miłośnicy nowoczesnych form biznesu i dobrego jedzenia, otwarci na kontakt z ludźmi i chętnie poświęcający im swój czas. Doskonale zdają sobie sprawę, że lato to najlepszy okres na ugruntowanie marki i zaproszenie rodaków do wspólnego świętowania. Lato kojarzy się dobrze, a food trucki kojarzą się głównie z latem. Jak ich nie lubić? Trzeba się zatrzymać i choć raz w sezonie zjeść coś „na kółkach”.

No votes yet.
Please wait...
 
Komentarze

wygodne, bo sie przemieszcza i mozna jedzenie kupic wlasciwie w kazdym miejscu, dla mnie bomba

Widziałam już takie foodtrucki ze zdrową wegańską żywnością. To wcale nie oznacza, że nie ma i takich z fast foodem, ale i one powoli odchodzą w zapomnienie. Nawet te z hamburgerami są z pełnoziarnistej bułki i ze kotletem w całości wołowiną.

Czasem można trafić na świetne jedzenie lub deser. Ostatnio jadłem z food trucka lody naturalne domowej roboty, po prostu pychota.

u nas festiwale food trucków wpisały się na dobre w kalendarz imprez w mieście. sama czasem tam chodzę, ale nie zawsze udaje mi się znaleźć takie jedzenie by pasowało do moich preferencji. choć sądzę,że to kwestia czasu i niebawem oferta będzie szersza 🙂

znów czas na festiwale food trucków otwarty 😀 czas przygotować żołądki i portfel 😉 pyszne jedzenie, niespotykane na co dzień 🙂

nie spodziewałam się, że jedzenie w takiego samochodu może aż tak smakować. podchodziłam do sprawy dość sceptycznie, ale faktycznie, te samochody teraz są wszędzie, dużo osób z nich korzysta, więc i ja spróbowałam. naprawdę dobre jedzenie:) a przy okazji wspierasz młodych przedsiębiorców:)

Zostaw odpowiedź