Kilka mitów na temat oszczędzania

shutterstock_112962751

Oszczędne życie – niezależnie od tego czy wynika z wyboru czy konieczności, wcale nie musi oznaczać odmawiania sobie wszystkiego i korzystania z rzeczy najtańszych – wprost przeciwnie. Często co tanie to drogie, a osoby oszczędne mogą więcej, a nie mniej.

Mit 1. Oszczędność to skąpstwo

Ten mit jest dość silnie zakorzeniony i wiąże się z postrzeganiem osoby oszczędnej jako żałującej każdej złotówki. Kupującej rzeczy najtańsze i wydającej pieniądze z niechęcią. Tymczasem osoba oszczędna po prostu wydaje pieniądze z rozsądkiem. Nie kupuje 26 kubków śmietany bo były na promocji i nie zmienia całej garderoby co sezon ale jednocześnie nie odmawia sobie każdej przyjemności i nie rezygnuje z każdego wydatku. Patrzy na budżet w szerszej perspektywie (np. inwestuje w droższe żarówki LED w najczęściej używanych lampach w mieszkaniu, by zmniejszyć rachunki za energię elektryczną).

Prawda: Oszczędność to rozsądek

Mit 2. Oszczędnie znaczy najtaniej

Im tańszy produkt kupimy tym więcej oszczędzimy? Zdecydowanie nie. Choć zdarzają się wyjątki, większość tanich produktów jest kiepska jakościowo. Szybciej się psuje, zużywa lub nawet bywa niebezpieczna. Tania ładowarka do telefonu za 10 zł okaże się nad wyraz kosztowna, jeśli zwarcie spowoduje zniszczenie wartego kilkaset złotych telefonu. Jedna para butów za 200 zł, która będzie nam służyć przez trzy sezony też jest tańsza niż dwie pary butów po 100 zł para, które rozlecą się po jednym sezonie. Jedna ze znanych blogerek modowych (legosinmylouis.com) proponuje stosowanie następującego przelicznika – koszt odzieży + koszt jej utrzymania (pranie, czyszczenie) podzielone przez częstotliwość jej używania. Oczywiście wymaga to szacowania tego, czy daną rzecz założymy 10 razy czy 100, ale dzięki temu wiemy, czy dana rzecz faktycznie jest tania czy droga.

Prawda: Oszczędnie znaczy z najlepszym stosunkiem ceny do jakości.

Mit 3. Oszczędnie znaczy „na promocji”

Oszczędna osoba korzysta z promocji, ale nie jest od nich uzależniona. Można nawet powiedzieć, że prawdziwa oszczędność zaczyna się wtedy, kiedy stajemy się wobec promocji podejrzliwi. Nie zawsze bowiem przecena produktu w sklepie faktycznie oznacza, że kupujemy taniej. Ślepo wierząc „okazjom” i „ofertom” często przepłacamy lub kupujemy za dużo – zwłaszcza produktów spożywczych, które niestety tracą ważność. Czy wiesz, że więcej osób kupi odzież przecenioną ze 100 zł na 80 zł niż ciuch, który od początku kosztował 75 zł? A czy wiesz, że większość z nas kupuje globalnie za dużo? Otaczamy się rzeczami, których nie potrzebujemy. Jeśli nie wierzysz, to sprawdź ile masz w szafce kubków do kawy, par skarpetek oraz jak wielu kosmetyków nie używałaś od miesiąca.

Prawda: Oszczędnie znaczy „według potrzeb”.

Mit 4.Oszczędnie znaczy bez gustu i niemodnie

To popularny mit wśród osób, które mylą oszczędność ze skąpstwem (czyli noszeniem starych, zniszczonych i niemodnych rzeczy, bo „szkoda na nowe”). Osoba oszczędna kupuje odzież dobrej jakości, która długo dobrze wygląda. Często wybiera klasyczne kroje i kolory, które może nosić przez wiele sezonów, a na wyprzedażach czy w sklepach z odzieżą używaną kupuje markowe ciuchy znanych projektantów. Z drugiej strony, wiele osób wydających na odzież czy dodatki małe fortuny, ubiera się bez smaku i stylu.

Prawda: Oszczędność nie ma nic wspólnego z podążaniem za trendami czy stylem.

Mit 5. Bycie oszczędnym wymaga sporo czasu

Często wydaje się nam, że aby żyć oszczędnie musimy jeździć od marketu do marketu w poszukiwaniu promocji. Sprawdzać i porównywać ceny w sklepach i spędzać mnóstwo czasu na analizowaniu budżetu. Tymczasem rzeczywistość jest znacznie prostsza. Osoba oszczędna wie, że czas to pieniądz – zatem nie przeszukuje miliona ofert w poszukiwaniu najtańszej (choć sprawdzi w smarfonie cenę promocyjnego produktu, który właśnie zobaczyła w sklepie). Ma również wykształcone proste, codzienne nawyki, które pozwalają jej żyć oszczędniej (np. oszczędzanie energii przez odłączanie ładowarki czy wyłączanie monitora, dojazd do pracy na rowerze, nie kupowanie nowego jedzenia bez zjedzenia tego co jest w lodówce, płacenie gotówką a nie kartą w pubie itp.)

Prawda: Oszczędność wymaga wykształcenia nawyków i sposobów na oszczędzanie

Mit 6. Osoba oszczędna trzęsie się nad każdą złotówką

Kiedy osoba oszczędna analizuje cenę produktu, robi to nie dlatego, że szkoda jej wydać pieniądze, ale dlatego że rozumie, iż 5 zł ma zawsze taką samą wartość, niezależnie od tego, czy kupujemy produkt za 20 zł czy za 200 zł. Prościej będzie wyjaśnić to na przykładzie: Czy uważasz, że między szamponami za 22 zł i za 17 zł jest duża różnica cenowa? Prawdopodobnie tak, bo ta różnica stanowi aż 20% ceny produktu. W wielu przypadkach będziesz nawet skłonny iść do sklepu leżącego nieco dalej po to, by szampon kupić w niższej cenie. Kiedy jednak porównujesz buty za 199 zł i 194 zł , to różnica w cenie ma dla ciebie marginalne znaczenie. Przy takiej różnicy nie będziesz jechał do innego sklepu po tańszą parę prawda? Tymczasem w obu przypadkach, różnica to 5 zł. I te 5 zł ma dokładnie taką samą wartość- niezależnie czy zostanie przeznaczone na buty czy na szampon. Osoba oszczędna to po prostu rozumie.

Prawda: Osoba oszczędna zna wartość każdej złotówki.

Mit 7. Osoba oszczędna wszystkiego sobie odmawia

Życie oszczędne to nie wydawanie pieniędzy. A najłatwiej nie wydawać poprzez niekupowanie prawda? No niestety to tak nie działa. Po pierwsze frustracja związana z odmawianiem sobie wszystkiego przekłada się na wzrost problemów zdrowotnych (i wtedy trzeba wydać na lekarzy i leki) oraz na wzrost konfliktów z innymi (nikt nie chce iść ze skąpiradłem do restauracji – a życie w pojedynkę jest droższe niż życie stadne). Po drugie zaś, jesteśmy dość kiepscy w szacowaniu tego, jaką realną wartość ma dla nas dana rzecz. Ciekawy przykład podaje na stronie ted.com Dan Gilbert (wystąpienie pt.: „Dlaczego podejmujemy złe decyzje”) udowadniając, że porównujemy cenę do tego, co znamy a nie do tego, co za daną wartość pieniądza możemy kupić. To właśnie dlatego, że porównujemy ceny do tego co znamy, to będąc na wakacjach za zachodnią granicą zżymamy się za każdym razem kiedy coś kupujemy, a za wschodnią jesteśmy rozrzutni. W byciu oszczędnym nie chodzi o odmawianie sobie wszystkiego a o kupowanie w taki sposób, by zachować realną wartość pieniądza. Uzyskujemy to mając szerszą perspektywę tego, co za dane pieniądze możemy kupić.

Prawda: Osoba oszczędna nie kupuje impulsowo.

Jakim złudzeniom na temat oszczędzania ulegacie? Czy kupujecie za dużo bo coś jest „na promocji”? Czy zdarza się wam kupić coś taniej a potem uznać, że jednak przepłaciliście? Jakie są wasze sposoby na oszczędność?

No votes yet.
Please wait...
 
Komentarze

właśnie dziś słuchałam wiadomości nt tego jak to rodacy nie oszczędzają. nie potrafią, nie mają środków, nie mają zwyczaju. ale tak czy inaczej jest źle w tym temacie. sama zaczęłam coś odkładać, zobaczymy co będzie dalej 🙂

Oszczędność jest jedną z cnót.
Oszczędnośc to złoty środek pomiędzy rozrzutnością a skąpstwem.
Oszczędność to rozsądek i bezpieczeństwo.

Oszczędny człowiek lepiej i sprawniej zabezpieczy siebie i rodzinę, jego życie będzie bardziej harmonijne (mniej kupi śmieci gracących mieszkanie, wykorzysta lepiej to co ma) i ma oszczedności na przyszłość.
Po wielu latach oszczędności może kupić Dziecku mieszkanie, lub mieć pieniądze na starość.

Oszczedny człowiek to człowiek ekologiczny. Nie kupuje jednorazowych bubli, które później zaśmiecają planetę, kupuje rozsądnie to co dobre i potrzebne (nie kupuje niepotrzebnych np ozdób, chyba, że wie, że one będą na lata i poprawią mu samopoczucie w dłuższej perspektywie).

Oszczędny człowiek ma mniejsze szanse na zostanie ofiarą oszustwe, gdyż analizuje, zastanawia się, czyta umowy, nie boi się pytać i nienawidzi podejmowania decyzji impulsowo (handlowcy uprawiający PR produktu działaju mu na nerwy)

Oszczędny człowiek tnie pasywa, czyli wszystko to co generuje koszt stały i uwiązuje człowieka( nie wchodzi w abonamenty, stałe zobowiązania, a te co ma negocjuje regularnie cenę). Wystarczy każdy abonament przemnożyć przez 12 i wychodzi realna cena np zbędnej telewizji czy wysokiego abonamntu telefonicznego.
Oszczedny liczy i tnie koszty.

Oszczedny człowiek jest słowny, gdyż wie, że zaufanie to skarb. Jak coś obieca to zrealizuje i nie obiecuje tego na co go nie stać lub czego nie chce zrobić. Szanuje czas, zasoby i innych ludzi.

Oszczędny po prostu ma kasę, gdyż odkłada zawsze pieniądze, jeśli je inwestuje to nie w amber goldy czy poliso lokaty, gdyż znając ciężar odkładania wie, że nie ma czegoś takiego jak darmowy obiad lub zyski z kosmosu.

Oszczędny szanuje pieniądz, gdyż wie, że jest owocem jego cięzkiej pracy. Skoro ktoś nie szanuje owoców swojej pracy to znaczy, że nie szanuje siebie. Oszczędny więc szanuje siebie i przy zakupach wie ile jego roboczo-godzin kosztuje dany produkt/usługa.

Oszczędny nie pożycza jeśli nie musi, ani od kogoś ani komuś, gdyż w pierwszym wypadku musi oddać dużo więcej niż pożyczył i jest czyimś dłużniekiem (nie jest już niezależny i w pełni wolny) a w drugim wypadku nabywa stres czy ktoś mu odda, traci przyjaciół bo pieniądz niszczy przyjaźnie i konflituje rodziny.
Jeśli już pożycza to tyle, że wie, że nie będzie miał problemu spłacić, lub będzie mu nie żal jak pożyczający nie odda.

Można długo pisać, ale powyższe to fundament. Ludzi oszczędnych trzeba szanować i naśladować. Oszczędność to nie skąpstwo, to złoty środek, to harmonia i rozsądek.

fantastyczny artykuł! większość ludzi uważa że osoba oszczędna jest skąpa. osobiście zazdroszczę rozsądku 🙂

muszę przyznac ze do czasu przeczytania tego artykułu żyłem w przekonaniu ze większość tych mitów to najprawdziwsza prawda !

bardzo fajny artykuł, rozwiewa wiele wątpliwości

Zostaw odpowiedź