Patenty na zimowy urlop z dziećmi

impel_blog_15_01Hu! Hu! Ha! Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła! Tak głoszą słowa piosenki. Ale my się zimy nie boimy! Bo nie ma się czego bać. Trzeba natomiast wykorzystać ten czas najlepiej jak tylko można. Poniżej kilka pomysłów na spędzenie ferii z dziećmi tak, aby nikt się nie nudził.

 

A może w Bieszczady?

To najbardziej dzikie polskie góry, w których zamieszkują niedźwiedzie i wilki. Bieszczady są zimą bardzo atrakcyjne; śnieg tworzy malownicze figury na drzewach, trasy do nart biegowych prowadzą przez lasy, zaś możliwości spędzania wolnego czasu jest wprost bez liku. Jedną z nich są zimowe psie zaprzęgi. Znamy to z telewizji i przeważnie kojarzymy z krajami północnymi. A tu okazuje się, że całkiem niedaleko można odbyć niesamowitą przejażdżkę na specjalnie skonstruowanych saniach ciągniętych przez psy rasy Husky syberyjski. To niezwykle kontaktowe zwierzęta, które odznaczają się niebywałą wytrzymałością i uporem. W stosunku do dzieci są bardzo wyrozumiałe, zaś widok psiego zaprzęgu w Bieszczadach już nikogo nie dziwi, ponieważ sanie ciągnięte przez psiaki na stałe wpisały się w lokalny krajobraz. Zimą można brać udział w lekcjach nauki powożenia psim zaprzęgiem lub obserwować pełne emocji wyścigi sań w zimowej aurze. Dzieci będą zachwycone możliwością obcowania ze zwierzętami, a dorośli będą mogli głośno kibicować wybranym drużynom.
Ale jeśli psi zaprzęg to zbyt ekstremalna propozycja, można skusić się na kulig. Chodzi o prawdziwy, klasyczny kulig z wielkimi saniami i pięknymi końmi, który będzie sunął w miękkim śniegu aż do zmroku. Potem odbywa się ognisko z kiełbaskami, grzanym winem (dla rodziców oczywiście) i bieszczadzkimi opowieściami. Warto zainteresować się tym, kto taki kulig poprowadzi. Jeśli będzie to osoba dobrze znająca góry, ich historię oraz florę i faunę, a do tego będzie miała dar opowiadania, wieczór pod rozgwieżdżonym bieszczadzkim niebem na długo zapadnie w pamięć.

Szlakiem „króla na Puszczy”, czyli zima w Białowieży

Nie każdy musi jeździć na nartach. Aby przeżyć wspaniałą przygodę wystarczą mocne buty i lornetka oraz odrobina cierpliwości. Puszcza Białowieska kryje w sobie niezwykłych mieszkańców. Turyści przyjeżdżają tu przeważnie po to, aby podglądać życie ptaków, ale prawdziwym królem lasu jest żubr, zwierz dostojny i nieprzeciętnych rozmiarów. Można ich poszukać i spróbować przyjrzeć im się za stosownej odległości. Zimą żubry są dokarmiane, więc trochę łatwiej je spotkać niż w miesiącach letnich. Podczas takiej wycieczki konieczny jest dobry przewodnik, czyli ktoś, kto świetnie zna Puszczę Białowieską i jej tajemnice, a także wie wszystko o zwyczajach żubrów oraz orientuje się, gdzie można je zobaczyć. Widok tak wspaniałego stworzenia na ośnieżonej polanie, wśród prastarego lasu, to niezapomniane przeżycie dla całej rodziny. Warto pomyśleć o aparacie fotograficznym z odpowiednim zoomem oraz ciepłym stroju i prowiancie na drogę.
Cisza, spokój z dala od szumu wielkich miast, w bliskości z dziką polską przyrodą, oto godna uwagi propozycja na wolny czas z rodziną.

Morze Bałtyckie jest piękne zimą!

A może morze? Dlaczego? Bo zimą jest bardziej kameralnie, spokojnie i bez patrzenia na zegarek. W organizacji zimowych wyjazdów nad Bałtyk prym wiodą biura podróży i hotele, oferując kompleksowe usługi, zawierające interesujące zajęcia zarówno dla dzieci, jak i dla rodziców. Oprócz spacerów na plaży, rodzic i dziecko mogą wspólnie uczestniczyć w różnego typu zajęciach, m.in. lekcjach tańca, zajęciach plastycznych, muzycznych, sportowych a nawet kulinarnych. Ci rodzice, którzy chcieliby, aby ich pociecha nawiązała nowe znajomości nie muszą się martwić – animatorzy poprowadzą zajęcia grupowe z elementami rywalizacji. Nad morzem zimą zdecydowanie jest co robić. Ponadto bogata oferta polskiego wybrzeża, obfitująca w ciekawe miejsca, jak np. fokarium w Helu lub latarnie morskie, sprawia, że zima nad Bałtykiem staje się bardzo ciekawą ofertą rodzinnego spędzania czasu.

Zima w mieście

Zimowy czas spędzony w mieście wcale nie musi być nudny! Nie każde dziecko może wyjechać wraz ze swoimi rodzicami na ferie w góry lub nad morze. Z pomocą przychodzą urzędy miast, które organizują wiele ciekawych atrakcji związanych zarówno z kulturą, jak i z aktywnością fizyczną. Dobrym pomysłem na spędzenie ferii w mieście są rodzinne wyjścia na lodowisko połączone z nauką jazdy na łyżwach. Okazuje się, że łyżwy to zabawa iście zespołowa – przecież na początku wszyscy trzymamy się za ręce, żeby utrzymać równowagę :). W okresie ferii zimowych lodowiska są udostępnianie dzieciom bezpłatnie. Muzea i teatry organizują dla dzieciaków specjalne pokazy lub warsztaty tańca, aktorstwa, lalkarstwa. Swoją ofertę poszerzają również kina – poranki dla najmłodszych i specjalne pokazy, to podczas zimowej przerwy główne atrakcje w tych placówkach.
Warto zajrzeć do Internetu – lista miejsc, które można odwiedzić i aktywności, w których można brać udział, jest długa. Miasto zdecydowanie może być ciekawe, także zimą.

Jak widać, zima nie jest taka straszna, jak ją malują. Dobrze się z nią zaprzyjaźnić i jak najlepiej wykorzystać czas rodzinnych ferii.

No votes yet.
Please wait...
 
Komentarze

na mnie czeka zima w miescie, urlopu nie dostane, maz rowniez, wiec bedziemy naszym pociechom organizowac atrakcje na miejscu

Muszę o czymś pomyśleć, wziąłem specjalnie urlop by dzieciaki się nie nudziły. Mam kilka pomysłów łyżwy na pewno dodam do listy, skoro na rolkach dajemy radę to i z łyżwami sobie poradzimy. Niestety przy tej raczej wiosennej aurze trzeba na kryte lodowiska się wybrać.

niestety w miescie zimy i sniegu ani widu ani slychu, dzieci ferie zaczely, musze im zorganizowac jakies atrakcje na najblizsze 2 tygodnie

W tym roku spełniam marzenie dzieciaków i zabieram je na prawdziwy zimowy kulig. Ale nie wybieramy Polski, ale Słowackie tatry.

Mi się udało z dzieciakami na kilka dni pojechać w góry, w końcu zobaczyły śnieg. To nie te zimy co kiedyś, jeszcze trochę a nie będą wiedziały co to śnieg.

Zostaw odpowiedź