Pracoholizm – dlaczego jest szkodliwy?

shutterstock_202735369

„Jaka jest Pana największa wada?” – pyta rekruter. „Jestem pracoholikiem” – odpowiada z uśmiechem kandydat, myśląc że świetnie wybrnął z pytania. A tymczasem nie ma gorszego zagrożenia dla pracodawcy niż pracownik – pracoholik.
Dlaczego?

12. sierpnia obchodzimy (nieoficjalny) Dzień Pracoholika. Przy tej okazji chcemy wam pokazać, że pracoholizm jest szkodliwy i zdecydowanie – wbrew obiegowej opinii – nie należy do „pracowniczych zalet”.

Kim jest pracoholik?

To osoba, która pracuje niemalże cały czas. Jest tak zaangażowana w wykonywanie obowiązków zawodowych, że nie odczuwa upływu czasu podczas pracy. Pracuje stale –również po godzinach i w weekendy stawiając zawsze sprawy zawodowe na pierwszym miejscu. Prawie nigdy nie odpoczywa i musi stale mieć dostęp do służbowego maila bądź telefonu. Oczywiście przez to, że tyle pracuje, nie ma czasu na realizację hobby, spotykanie się z przyjaciółmi, rodzinę. Żyje dla pracy.

Wydawałoby się, że taki pracownik dla pracodawcy to skarb. Niestety, pracoholizm ma swoje mroczne oblicze również z perspektywy pracodawcy. Pracoholik bowiem:

Jest zawsze niezadowolony ze swojej pracy – stale coś by poprawiał i ulepszał (ten perfekcjonizm sprawia, że poświęca na dane zadanie znacznie więcej czasu niż powinien i w ten sposób marnuje go, co przekłada się na spadek produktywności),

Jeśli popełni w pracy błąd odczuwa ogromne poczucie winy – zadręcza tym siebie oraz otoczenie – to zaś wpływa na pogorszenie relacji między nim a resztą zespołu,

Musi wszystko kontrolować – dlatego jeśli to szef jest pracoholikiem, pracuje się z nim niezwykle trudno, bo sprawdza i kontroluje każdego pracownika (mikrozarządza). Taka osoba nie deleguje zadań, bo boi się, że ktoś inny na pewno nie wykona zadania prawidłowo. Przez to, inni w zespole nie mogą się rozwijać. Nie rozwija się również sam pracoholik, bo zamiast iść naprzód i robić coraz trudniejsze zadania, stale powtarza to samo.

3 Mity na temat pracoholizmu

Pracoholik to ktoś, kto spędza w pracy mnóstwo godzin

Okazuje się, że ilość godzin spędzonych w pracy i pracoholizm są tylko częściowo skorelowane (bad. Clark, Michel, Zhdanova, Pui & Baltes), czyli nie każda osoba, która dużo pracuje jest pracoholikiem (niektórzy pracują dużo, ale potrafią odpoczywać, znajdować czas dla rodziny, wyłączyć telefon i nie my ślą stale o pracy).

Dobrze mieć pracoholika w zespole, bo będzie ciężko pracował

Wprost przeciwnie. Będzie tak zajęty, że nigdy nie znajdzie czasu by pomóc drugiemu pracownikowi. Wiecznie narzeka i jest niezadowolony ze swojej pracy (a także pracy innych osób). Dodatkowo, generuje w pozostałych osobach poczucie winy, że nie są tak związani z pracą jak on.

Pracoholicy to osoby mocno zaangażowane w pracę

To częsty stereotyp, który niestety nie jest prawdziwy. Po pierwsze osoby mocno zaangażowane w pracę nie muszą być pracoholikami (mogą po prostu być zdrowo związane z tym co robią), a po drugie nie każdy pracoholik jest zaangażowany w pracę w sensie chęci jak najlepszej realizacji zadań. Niektórzy pracoholicy pracują dla samej pracy – czyli skupiają się przede wszystkim na wykonywaniu zadań. Czują przymus tego, by stale coś robić – a czy to jest potrzebne i efektywne, nie jest już dla nich ważne. Okazuje się również, że między osobami zaangażowanymi w pracę a pracoholikami występuje różnica na poziomie odczuwanych emocji. Otóż pracownicy – pracoholicy odczuwają przede wszystkim strach, gniew, niepokój i poczucie winy. Pracownicy zaangażowani (ale nie pracoholicy) – zadowolenie z pracy, dumę, podniecenie, entuzjazm (bad. Clark, Michel, Stevens Howell, & Scruggs, 2013).

Pracoholizm szkodzi! I to na wiele sposobów:

Jeśli jeszcze nie jesteście przekonani co do tego, że pracoholizm to mało pożądana sytuacja, to może przekona was kilka poniższych badań:

Pracoholizm okazuje się mocno związany z takimi zaburzeniami psychologicznymi jak depresja, niepokój, zachowania kompulsywne oraz ADHD. Z badań Cecilie Schou Andreassen z Holenderskiego University of Bergen wynika, że 33% pracoholików ma ADHD, 34% odczuwa niepokój, 25% cierpi na zachowania kompulsywne, a 9% jest zagrożonych depresją (wśród osób niebędących pracoholikami zaledwie 2,6%).

Pracoholicy 45% częściej mają zaburzenia psychosomatyczne, czyli boli ich zdrowy narząd – np. głowa czy serce (bad. Schaufeli & Enzmann, 1998),

Pracoholicy są bardziej narażeni na choroby układu krążenia (13%) i serca (zawał- 33%). Badania przeprowadzone na Ohio State University w USA pokazały dodatkowo, że kobiety będące pracoholiczkami są dodatkowo mocniej obciążone ryzykiem pojawienia się cukrzycy oraz częściej chorują na nowotwory.

Podsumowując – pracoholizm nie jest pozytywną cechą pracownika. To choroba, którą trzeba leczyć. Jeśli zatem widzicie u siebie pierwsze objawy, czas się zdiagnozować – zanim położy was do łóżka zawał bądź okaże się, że nie macie już domu, do którego można wrócić po pracy. Dla pocieszenia dodamy, że choć wg. różnych badań aż 15-25% z nas ma objawy pracoholizmu, to można nad tym pracować. Pomaga hobby, rodzina, praca nad sobą i nauczenie się tego, by niekiedy „odpuszczać”.

Przeczytaj także:

Zagłosuj jako pierwszy!
Please wait...
 
Komentarze

bycie pracoholikiem to potworny stres. niestety jako perfekcjonistka mam tendencje do przeginania i muszę się pilnować,żeby zachować balans między domem a pracą i odpoczywać.

niestety coś o mnie, właśnie to zauwazylem, dzięki wam wiem ze musze zwrócić na siebie uwage i troche odpuścić

Zostaw odpowiedź