Co jeść w pracy? Przekąski w pracy dobre dla linii, mózgu i portfela

photo-1450650795614-745f80d91080Batonik ze zbożami, kupiona w piekarni, zdrowo wyglądająca kanapka z warzywami czy słone paluszki wydają się idealnym drugim śniadaniem. Przecież w reklamach mówią, że batoniki są zdrowe i dają energię, a kanapka z sałatą nie może być zła, prawda? A co powiesz na to, by zamienić te przekąski na jeszcze lepsze? I to zarówno dla twojego ciała, sprawności intelektualnej i portfela.

Batoniki zbożowe są lepsze niż czekoladowe, ale zwróć uwagę na ilość kalorii: widzisz, że mają ich prawie tyle samo? Nawet jeśli jesteś szczupły, to efekt zjedzenia takiego batonika to nagły przypływ insuliny i spora dawka energii, która po godzinie zamienia się w wielki dół. To dlatego po godzinie od takiego batonika ziewasz i nadal jesteś głodny. 120 zł (6 x 20 dni) to też niemało, prawda?

Co jest złego w kanapce? Poza tym, że najczęściej jest to białe pieczywo (wysoki indeks glikemiczny) i spora ilość nieco chemicznie doprawionego sosu, to w zasadzie nic. Nic złego i nic dobrego. Jeśli już koniecznie nie chcesz przygotowywać kanapek w domu, wybieraj przynajmniej takie, które są oparte na ciemnym pieczywie.

Jakie przekąski sprawdzają się w pracy?

Jogurt

Byle nie z czekoladkami czy piankami, najlepiej naturalny i niesłodzony cukrem. Dla smaku możesz do niego wkroić banana. Jogurt jest dobry, bo pomaga redukować stres (badania przeprowadzone przez Matthew Hilimire wykazały, że bakterie zawarte w jogurcie dzięki poprawie perystaltyki jelit również łagodzą objawy stresu), poprawia pracę mózgu (poprawia odporność, a ta – wg badań przeprowadzonych w 2015 roku w Wirginii – zmniejsza podatność mózgu na degenerację) i sprawia, że rzadziej chorujesz.

Jabłko

„An apple a day, keeps a doctor away” mówi stare brytyjskie przysłowie (tłum. jedno jabłko dziennie zapewnia zdrowie). Jabłko poprawi twoją odporność i… wyczyści ci zęby. Naturalne pektyny zawarte w jabłku rozpuszczają zanieczyszczenia i odświeżają oddech (a jeśli nie masz nawyku mycia zębów w pracy, co jest dość rzadkie, to świetny, tani, smaczny i niskokaloryczny pomysł na utrzymanie higieny jamy ustnej).

Orzechy

Wprawdzie nie w nadmiernych ilościach (są wysokokaloryczne), ale za to mają niski indeks glikemiczny (na długo pozostaniesz syty) i poprawiają koncentrację. Jeśli wybierzesz słone orzeszki, to dodatkowo zapewnisz sobie zwiększony poziom sodu, który zwrotnie wywołuje zwiększenie wydzielania się oksytocyny, hormonu odpowiedzialnego między innymi za poczucie odprężenia (bad. University of Cincinnati).

Chipsy warzywne

Z pomidorów, brokułów czy marchewki. Idealne do podgryzania, zdrowe i zawierające potrzebne dla mózgu antyoksydanty. Ich ewidentną wadą jest niezwykle wysoka cena. Paczuszka kilku plasterków marchewki potrafi kosztować kilka złotych. Jest jednak na to opcja: suszarka do warzyw. Kupić takie cudo można za 150-200 zł. Wydatek zwróci się w kilka tygodni. Nie chcesz wydawać pieniędzy? Przeprowadź w biurze zrzutkę lub przekonaj szefa, że to niezła inwestycja w zdrowie pracowników.

Guacamole

Sos ten niestety musisz przygotować w domu i nie jest to najtańsza przekąska. Za to jaka „fancy”! Awokado zawiera kwasy omega 3 i 6 i jest niezwykle sycące. Za takie drugie śniadanie będzie ci wdzięczny i mózg i żołądek (nieco mniej konto bankowe).

Borówki/jagody

Dostępne wprawdzie jedynie sezonowo, ale kiedy są, powinieneś jeść je codziennie. Nie tylko mają niski indeks glikemiczny (jesteśmy fit bez głodówki), ale również zawierają antyoksydanty, białko i pomagają odegnać widmo Alzheimera oraz demencji. Poprawiają zdolność uczenia się i zapamiętywanie (wg. Scientific American).

Dla twojego mózgu i linii (choć niekoniecznie portfela) dobre są jeszcze: całe jajka, łosoś, ostrygi i fasola. Niestety, ich spożywanie w biurze to wyrok ostracyzmu społecznego bądź zakazu wstępu do kuchni (zwłaszcza jeśli łososia podgrzejesz w mikrofali). Na te przekąski stawiaj tylko, kiedy pracujesz zdalnie z domu.

Co ma jeszcze znaczenie w kontekście przekąsek i tego, co jemy w pracy?

Sen

Czy wiesz, że będąc niewyspanym, w większym stopniu marzysz o ociekającym tłuszczykiem hamburgerze z fast foodu? W jednym z badań nad snem (Sleep 2012) przeprowadzonym w USA udowodniono, że mała ilość snu sprzyja zaburzeniom pracy płata czołowego mózgu, który wpływa na podejmowanie złożonych decyzji i samokontrolę. To zaś powoduje, że w obliczu pysznego hamburgera nie potrafimy się skontrolować.

Dieta

Jeśli jesteś jedną z tych osób, które są wiecznie na diecie, to niestety również jesteś bardziej podatny na małe grzeszki jedzeniowe. Zwłaszcza „nagradzanie” się ciastkiem.

Zadowolenie z pracy

Jeśli nie lubisz swojej pracy, to samą konieczność przebywania w niej traktujesz jako karę. A wtedy łatwiej, w ramach pocieszenia czy nagrody za to, że przeżyłeś kolejny dzień, sięgnąć po niezdrowego batonika.

Przeczytaj także:

Zagłosuj jako pierwszy!
Please wait...
 
Komentarze

w czipsach warzywnych się zakochałam! są przepyszne i faktycznie na chwilę zapychają. orzechy to też u mnie standard, czasem mam wrażenie że jem ich nawet za dużo 😉 a reszta pomysłów warta wypróbowania!

na pewno kilka sobie pomyslow stad zaciagne, bo zawsze mam problem co wziac do pracy a tutaj gotowe podpowiedzi, fajne

ja cos mieć musze, bo inaczej pracować nie mogę, chętnie kilka moich niezbyt zdrowych nawykow, zamienie na te podane tutaj, jak widać wyjdzie mi to na zdrowie

Zostaw odpowiedź