Jak przygotować rower do nowego sezonu?

sezon rowerowy

Twój rower spędził zimę w piwnicy? Warto poświęcić mu chwilę uwagi, zanim wyruszysz na pierwszą wiosenną przejażdżkę. Na czym warto się skupić, podpowiada nasz kolega Marcin Płonecki, pasjonat dwóch kółek i zastępca głównego księgowego w Grupie Impel.

Zanim zaczniesz, przygotuj:

  • miskę z wodą z dodatkiem delikatnego płynu myjącego
  • kilka ścierek
  • benzynę ekstrakcyjną lub odtłuszczacz do czyszczenia roweru
  • olej lub smar do łańcucha
  • przymiar do łańcucha
  • klucze imbusowe/płaskie
  • pompkę

Po pierwsze: czyszczenie

Dokładne umycie roweru to pierwsza rzecz, którą powinieneś zrobić po wyciągnięciu jednośladu z piwnicy. Zwłaszcza jeśli zrezygnowałeś z tego po ostatniej jeździe w poprzednim sezonie. Do zmycia pozostałości błota i kurzu wystarczą ci ściereczka i woda, do której możesz dodać odrobinę płynu czyszczącego, np. do mycia naczyń. Szczególną uwagę należy zwrócić na elementy napędu, czyli łańcuch, korbę i kasetę tylną. Do ich czyszczenia warto użyć np. benzyny ekstrakcyjnej.

Po drugie: napęd

Jeśli twój rower pomyślnie przejdzie test „białej rękawiczki”, możesz się zająć kontrolą stanu napędu. Szczególną uwagę warto zwrócić na łańcuch i skontrolować, czy nie jest zbyt wyciągnięty. Najlepszy sposób to użycie przymiaru do łańcucha, który kupisz za ok. 10 zł w każdym sklepie rowerowym. Jeśli coś będzie nie tak, lepiej nie odkładać na później wymiany tej części, ponieważ zużyty łańcuch powoduje ścieranie się ząbków kasety tylnej oraz korby, a te elementy są już znacznie droższe. Na koniec pamiętaj o posmarowaniu łańcucha olejem przeznaczonym specjalnie do tego celu, co pozwoli przedłużyć działanie tej części.

Warto również sprawdzić, czy zęby tylnej kasety oraz korby nie są już wyeksploatowane. W tym celu przyjrzyj się, czy zęby są płaskie, czy zaostrzone na końcach. Jeśli zaostrzone – oznacza to, że są już zużyte i najpewniej trzeba tę część wymienić. Gdy wszystko wygląda już ok, pozostaje ci tylko przetestować, czy cały napęd działa prawidłowo i nie przeskakuje podczas mocniejszego naciskania na pedały.

Po trzecie: bezpieczeństwo

Przechodząc do hamulców, sprawdź, czy linki w jakimś miejscu nie zostały przerwane, czy klocki nie są zbyt wytarte oraz czy działanie całego układu jest płynne. Bezpieczeństwo to nie tylko sprawne hamulce – równie ważne są opony. Zweryfikuj, czy nie są popękane, mocno wytarte oraz czy nie ucieka z nich powietrze.

Duży wpływa na bezpieczeństwo ma oczywiście widoczność. Dlatego nie można zapomnieć o dokładnym wyczyszczeniu odblasków oraz sprawdzeniu stanu lamp. Rower, podobnie jak inne pojazdy uczestniczące w ruchu, musi być wyposażony w światła: przynajmniej jedno przednie (białe lub żółte) i jedno tylne (czerwone, odblaskowe). Jeśli Twoje oświetlenie potrzebuje baterii, sprawdź, czy po zimie jeszcze działają i czy nie powinieneś ich wymienić.

I zanim wsiądziesz na rower, pamiętaj oczywiście o kasku!

Po czwarte: komfort

Upewnij się, że koła twojego roweru są proste i nie wymagają centrowania. Najszybciej zrobisz to, stawiając rower do góry nogami i kręcąc kołami. Zwróć przy tym uwagę, czy koła nie ocierają się o hamulce i czy nie „latają” na boki. Jeśli tak, warto pomyśleć nad oddaniem roweru do profesjonalnego serwisu.

Nie zapomnij też o sprawdzeniu ciśnienia w dętkach. Zbyt niskie może prowadzić do ich przebicia, uszkodzenia opon albo innych elementów, np. obręczy. Ponadto źle napompowane koła znacznie obniżają komfort i bezpieczeństwo jazdy, ponieważ zwiększają opór toczenia i mogą powodować problemy na zakrętach.

Przetestuj przerzutkę, sprawdzając, czy położenie łańcucha odpowiednio się zmienia. Płynne działanie przerzutek ma ogromny wpływ na komfort jazdy. W przypadku usterek, rzadko zachodzi konieczność wymiany całych mechanizmów. Najczęściej wymiana linek i pancerzy, a także ich regulacja, pomaga wygodnie z nich korzystać.

Po piąte: ostatnie poprawki

Jeśli wykonasz wszystkie powyższe czynności, a nic innego cię nie zaniepokoi, pozostaje ci regulacja wysokości siodełka i kierownicy… i możesz ruszać w trasę!

 

Pobierz ten artykuł w wersji do wydruku.

Marcin Płonecki to miłośnik dwóch kółek, który szczególnie upodobał sobie długie wyprawy. Najczęściej jeździ na rowerze trekkingowym, ale zdarza mu się również wsiąść na szosowy czy MTB. Obecnie jazda na jednośladzie to dla niego forma spędzania wolnego czasu, ale nie wyklucza, że w przyszłości zacznie profesjonalne treningi i weźmie udział w zawodach kolarskich.

 

Przeczytaj także:

Zagłosuj jako pierwszy!
Please wait...
 
Komentarze

Brak komentarzy.

Zostaw odpowiedź