Tanie, dietetyczne podukty

impel_blog_7_07Zdrowa żywność jest droga? Jeśli masz wątpliwości czy zdrowe odżywianie może być tanie, to zapraszamy do lektury – Monika z bloga Dr Lifestyle rozwieje je wszystkie 🙂

Zdrowa żywność jest droga, czyli koronny argument wszystkich, którzy racjonalne odżywianie odkładają na wieczne potem. OK, zgodzę się. Wszystko, co ma przedrostek bio- lub eko- charakteryzuje się wygórowaną ceną. W końcu wówczas kupujemy nie tylko produkt spożywczy, ale przynależność do grupy społecznej świadomych, dbających o swoje zdrowie i wygląd konsumentów.

Mądre głowy z działu marketingu wiedzą, co robić, by wykreować takie skojarzenia. Lektura dzisiejszego tekstu uświadomi Wam, że lista dietetycznych produktów dostępnych w normalnych sklepach (a nie tylko dedykowanych zdrowej żywności) jest bardzo długa, a wiele z wymienionych rzeczy charakteryzuje się bardzo przystępną ceną. Żeby dieta nie pogrążyła budżetu nie trzeba robić tournée po supermarketach w poszukiwaniu ryżu tańszego o 10 groszy, ale warto zwracać uwagę na promocyjne ceny, szczególnie w przypadku produktów, które jemy często i w dużych ilościach. Pomocne okazuje się planowanie jadłospisów z wyprzedzeniem.

Zamiast koncentrować się na oczywistościach, przejdźmy do listy tanich, dietetycznych produktów:

· Sezonowe warzywa i owoce – okres wakacyjny jest idealnym momentem do zmiany nawyków żywieniowych, bo półki w supermarketach i stragany na targowiskach uginają się pod ciężarem tanich warzyw i owoców. Argument niskiej ceny to jedno, ale fakt, że są to świeże produkty przemawia na ich korzyść jeszcze bardziej. Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę o stratach w zawartości witamin w produktach spożywczych, które zachodzą w trakcie transportu, a później na sklepowych półkach. Wybieranie sezonowych warzyw i owoców to nie tylko sposób na zaoszczędzenie pieniędzy, ale też inwestycja w zdrowie.
Spośród warzyw szczególną uwagę warto zwrócić na rośliny strączkowe. Soczewica, ciecierzyca, bób, fasola – z powodzeniem mogą zastąpić mięso w części posiłków, bo dostarczają dużo białka, które jest nieźle przyswajalne (w 85 proc. w porównaniu z 96 proc. w przypadku mięsa). Pół kilograma soczewicy kosztuje 4 zł, a dostarczy tyle białka, co ćwierć kilograma cielęciny.

· Płatki owsiane – najtańsze, najłatwiej dostępne, najbardziej niedoceniane spośród wszystkich płatków. Z ich opakowania nie uśmiecha się wysportowana pani, ani nie szczerzy się żadne miłe zwierzątko. Wyglądają bardzo niepozornie, co zapewne ma związek z ich niską ceną. To jeden z nielicznych produktów, które charakteryzują się jednoskładnikową etykietą. Powód? Owies jest tak tani, że nie opłaca się przy nim kombinować. Korzystajcie na zdrowie.

· Kiszonki – jeden z najlepszych probiotyków, tani i łatwo dostępny. Zawartość bakterii produkujących kwas mlekowy w kiszonkach jest znacznie większa niż w kefirach, jogurtach, a nawet całej drużynie Actimela (Wam też lekarz zalecał picie go podczas brania antybiotyku?). Kiszone warzywa są dobrym źródłem witaminy B i C (której w kiszonym produkcie może być nawet więcej niż w jego surowym odpowiedniku – 5 łyżek kiszonej kapusty pokrywa dzienne zapotrzebowanie na witaminę C u człowieka dorosłego). Ponadto są niskokaloryczne, bo w procesie kiszenia znaczna część cukrów
przekształcana jest w kwas mlekowy, a dzięki błonnikowi przyspieszają perystaltykę jelit i zapobiegają zaparciom. Kiszonki to takie polskie superfood – jak widać niepotrzebna jest oryginalnie brzmiąca nazwa czy dwucyfrowa cena.

· Nasiona i pestki – słonecznik, dynia, sezam, siemię lniane. Nie wybieraj paczkowanych, sięgaj po te, które można kupić na kilogramy. Ceny bywają nawet dwukrotnie niższe w porównaniu z tą samą objętością wersji paczkowanej! Zawierają mnóstwo witamin, minerałów, lecytyny i zdrowych tłuszczów, które pomagają regulować poziom cholesterolu LDL („złego cholesterolu”).

· Kasze – jaglana, gryczana, kuskus, jęczmienna, Podobnie jak płatki owsiane, są nieprzetworzonymi produktami, zawierającymi duże ilości błonnika, witamin i minerałów. Stanowią bazę do wielu opcji – nie tylko obiadowych, bo np. kasza jaglana świetnie sprawdza się na śniadanie czy podwieczorek, gdy występuje w towarzystwie (sezonowych) owoców.

· Nabiał – twaróg, kefir, serek wiejski, jogurty naturalne. Mimo że nie są pełnowartościowym źródłem białka, to mogą stanowić element odpowiednio zbilansowanej diety. Nie stanowią – wbrew obiegowym opiniom – najlepszego źródła wapnia (znacznie lepiej przyswaja się ten z jajek, mięsa czy niektórych nasion), ale już na przykład tłuszcz z nabiału jest bardzo zdrowy. Ten fakt w połączeniu z dużą zawartością witamin A, D, E i K w nabiale przemawia na jego korzyść – nabiał to świetne źródło witamin rozpuszczalnych w tłuszczach.

Na zakończenie mam dla Ciebie propozycję: przez najbliższe dwa miesiące odkładaj do skarbonki wszystkie pieniądze, których nie wydałeś na słodycze, słone przekąski, alkohol czy fast foody. Jeśli w sklepie uda Ci się powstrzymać przed zakupem czekolady, niech jej równowartość wyląduje w skarbonce. Będziesz zaskoczony, ile pieniędzy uzbierasz przez dwa miesiące. Dodatkowo, dzięki rezygnacji z impulsywnych zakupów czy stołowania się na mieście nie odczujesz zmiany stylu odżywiania w swoim budżecie.

Jeśli nadal masz wątpliwości czy zdrowe odżywianie może być tanie to uświadom sobie, że nawet stek z tuńczyka z batatami, sałatką z rukoli i truskawek przyrządzony w domu, będzie Cię kosztował mniej niż powiększony zestaw w fast foodzie. Ponadto, odżywiając się świadomie, zjadamy mniej. Miska owsianki z owocami to koszt około 3 złotych, a 4 duże bułki z szynką i żółtym serem to co najmniej dwukrotność tej kwoty.

Musze przyznać, istnieje pewne ryzyko nowych wydatków: zakup ubrań w mniejszym rozmiarze. Ale nie wydaje mi się, by ktoś miał coś przeciwko.

No votes yet.
Please wait...
 
Komentarze

Tak robię ! Gdybym zaczęła odkładać pieniądze przed rewolucja mogłabym juz za to pojechać na wczasy zagraniczne 🙂

Większość warzyw można na działce wyhodować najzdrowsze bo wiesz co siejesz i czym nawozisz. Nasi rodzice i dziadkowie tak robili każdy może, sam niedawno kupiłem działkę, wiele pracy nie ma, a można się cieszyć zdrowymi warzywami.

fajny spis 🙂 staram się zdrowo odżywiać ale nie zawsze wychodzi 😉 niestety jedzenie eko, na którym najbardziej mi zależy jest mega drogie więc czasem zadowalam się czymś kupionym na bazarku i też jest dobrze. ważne,żeby w dłuższej perspektywie dieta była zbilansowana.

im zdrowiej tym lepiej dla nas. sprawdza się to zwłaszcza na dłuższą metę. a jeśli nie stać nas na organiczne warzywka i owoce, to chociaż rezygnacja z przetworzonego jedzenia da nam dużo korzyści 🙂

co z tego, że są tanie i dietetyczne, jak mi po prostu nie smakują?ok, warzywa i owoce, ale kasze i płatki owsiane nie każdemu przypadają do gustu. a kiszonki, poczęstuj obcokrajowca haha ciekawe czy zje.

Zostaw odpowiedź