Wynagrodzenia i podwyżka – jak rozmawiać? Poradnik dla kobiet

bench-accounting-49023

Nierówność płacowa jest faktem. Kobiety zarabiają mniej od mężczyzn i to w każdej branży, na każdym stanowisku i w prawie każdym państwie. Jak rozmawiać z pracodawcą o wynagrodzeniu, by zminimalizować ryzyko tego, że nasze wynagrodzenie będzie o 20% niższe od tego, co dostałby mężczyzna?

Nierówności płacowe – fakt

Dyskryminacja płacowa kobiet, to problem pojawiający się w zasadzie na całym świecie. W Polsce sytuacja okazuje się nie być aż taka zła. Polki zarabiają „zaledwie” 7% mniej niż mężczyźni pracujący na analogicznych stanowiskach.

Według ostatniego badania firmy konsultingowej PwC (Work Index 2017), Polska jest na 9 miejscu pod względem nierówności płacowych (czyli dysproporcje są mniejsze niż w ponad 20 innych krajach OECD) i jednocześnie dość szybko je pokonuje. PwC Polska twierdzi, że mamy jako pierwszy kraj w Europie szanse na całkowite ich wyeliminowanie, ale niestety dopiero w 2021 roku (dla porównania, walka z dysproporcją płacową w Niemczech jest tak powolna, że jeśli zmiany nie przyspieszą, dysproporcje wyrównają się dopiero w … 2297 roku).

No dobrze, możemy się pocieszać, że nie jest źle, ale… nie zmienia to faktu, że twój kolega statystycznie zarabia 7% więcej od ciebie, czyli przy zarobkach rzędu 2500 zł, ma 175 zł w kieszeni więcej. Niestety dysproporcje płacowe są większe na niższych, gorzej opłacanych stanowiskach oraz na stanowiskach bardzo wysokich. Dlatego nie jest to tak proste przełożenie. Mówiąc wprost, o ile zarobki specjalistów są względnie podobne (niezależnie od płci), to zarobki na stanowiskach pracowników szeregowych oraz menedżerów potrafią różnić się i o 20-25%.

Z czego wynikają międzypłciowe nierówności płacowe?

Choć chciałybyśmy wierzyć, że to jednie wina „wrednych szefów”, którzy dyskryminują kobiety, to w rzeczywistości, same też jesteśmy sobie winne. Już na etapie rekrutacji ujawniamy niższe niż mężczyźni oczekiwania finansowe i robimy to niezależnie od poziomu stanowiska. Badania firmy Deloitte (2013 rok) ujawniły, że już na poziomie praktyk i staży kobiety oczekują średnio wynagrodzenia niższego o 100 zł, a kiedy dochodzi do pierwszej pracy, to różnica sięga 300zł.

Jak rozmawiać o wynagrodzeniu podczas rozmowy kwalifikacyjnej?

  • Przygotuj się na pytanie dotyczące oczekiwań finansowych – zastanów się, ile chcesz zarabiać; spróbuj dowiedzieć się jakie są stawki rynkowe; ile w tym obszarze zarabiają mężczyźni;
  • Przećwicz przed lustrem, z koleżanką, partnerem to, jak podajesz swoje oczekiwania. Typowe błędy kobiet to przepraszanie za to, że się w ogóle oczekuje wynagrodzenia, tłumaczenie oczekiwań finansowych elementami zewnętrznymi (np. mam dzieci i kredyt, jestem matką samotnie wychowującą dziecko), od razu pokazywanie, że zgodzisz się na mniej („chciałabym 3000 zł, ale to jest oczywiście do negocjacji”);
  • Nigdy, ale to nigdy nie zmieniaj zdania i nie obniżaj swoich oczekiwań już podczas spotkania kwalifikacyjnego (tak często się dzieje, kiedy szef wytknie ci kilka błędów bądź braków w wiedzy. Pamiętaj, że w takich sytuacjach mężczyźni nie zmieniają swoich oczekiwań!);
  • Musisz umieć argumentować to, dlaczego chcesz określoną kwotę wynagrodzenia i muszą to być argumenty merytoryczne (związane z zyskiem, jaki dzięki tobie odniesie firma). Powtórz je sobie tyle razy, by być absolutnie wewnętrznie pewną siebie, że posiadasz odpowiednią wiedzę i wniesiesz do firmy konkretne korzyści;
  • Pracodawcy wiedzą, że kobiety mają statystycznie niższe oczekiwania finansowe. Zatrudnianie ich bywa sposobem na „obniżenie kosztów”. Dlatego musisz nauczyć się negocjować i reagować na przejawy dyskryminacji. Jeśli pracodawca zaczyna używać dyskryminacyjnych argumentów (np. „Nie mogę Pani tyle zapłacić, bo w każdej chwili może Pani zajść w ciążę”), to odpowiedz sobie na pytanie czy na pewno chcesz pracować w takim miejscu.

Podwyżka dla kobiety

Jest jak Yeti – podobno istnieje, ale rzadko ją widujemy. W 2016 roku, jak podaje BusinessInsider, podwyżkę w Polsce dostało 50% mężczyzn, ale tylko 40% kobiet. I znów nie jest to jedynie wina pracodawców. Kobiety po podwyżkę chodzą po prostu rzadziej, znacznie częściej czekając, aż szef doceni je spontanicznie. Jest to z jednej strony związane z większą obawą o utratę pracy (wg. raportu Work Service kobiety boją się tego 10 % bardziej niż mężczyźni), ale z drugiej z brakiem pewności siebie i swego rodzaju typowym w naszej kulturze wstydem przed chwaleniem się. Tymczasem przełożeni nie zawsze mają czas na to, by analizować sytuację każdego pracownika z osobna. W efekcie, ten, który o sobie przypomni i upomni się o podwyżkę ma większą szansę na wzrost wynagrodzenia niż osoba, która siedzi i czeka na Godota.

Jak to zmienić? Nie ma wyjścia – musisz uzbroić się w pewność siebie i po prostu umówić się z szefem na spotkanie. Pamiętaj, by do rozmowy o podwyżce odpowiednio się przygotować. O tym kiedy prosić o podwyżkę już pisaliśmy – skorzystaj z naszego poradnika.

Seksizm w pracy

Dyskryminacja płacowa to nie jedyny przejaw seksizmu w pracy. Pracodawcy dyskryminują kobiety również odmawiając im prawa do awansu, pomijając w uznawaniu ich zasług, a nawet wymagając w ramach dress code noszenia wysokich szpilek. Uprzedzenia i stereotypy wobec kobiet pojawiają się również w codziennym życiu biurowym. O ile odnoszący sukcesy mężczyzna jest generalnie w pracy lubiany i zyskuje sympatię współpracowników, o tyle kobieta, która zaczyna awansować zaczyna być nielubiana (badania Shery Sandberd, autorki książki „Lean In”). Dlatego warto wybierać firmy, które zamiast dyskryminować, wspierają kobiety, awansują je, szkolą i pozwalają się rozwijać.

Po czym poznać, że pracodawca dyskryminuje kobiety?

Nierówności płacowe (i cały seksizm), wynikają również ze stereotypowego myślenia o kobietach. Jeśli potencjalny pracodawca im hołduje, jeśli sam jest osobą uprzedzoną (a nawet mizoginem – nie przepada za kobietami), to będzie zaniżał wynagrodzenia swoich pracownic, rzadziej je awansował i mniej szanował. Czy już na rozmowie kwalifikacyjnej można zauważyć to, że pracodawca nierówno traktuje swoich pracowników? Czasami tak. Zwróć uwagę na następujące sygnały:

  • Pracodawca (bądź rekruter) wygłasza komentarze na temat twojej urody bądź stroju (np. „O, nosi Pani szpilki. Bardzo dobrze. Lubię, kiedy moja asystentka dobrze wygląda.”, co sugeruje, że osoba ta skupia się na cechach poza profesjonalnych, hołduje stereotypom płciowym),
  • Pracodawca zadaje pytania, których nie ma prawa zadawać (Np. „czy planuje Pani ciążę”, „czy ma Pani chłopaka”),
    Kobiety w firmie (np. sekretarka bądź druga rekruterka) zwracają się do szefa w sposób uniżony,
  • W trakcie rozmowy kwalifikacyjnej, pracodawca używa stwierdzeń, które mogą świadczyć o nierównym traktowaniu (np. podkreśla, że kobiety znają się na czymś lepiej bądź gorzej). Pamiętaj, że nawet pozornie pozytywne komentarze mogą być przejawem dyskryminacji (np. „Taka mała kobietka jak Pani na pewno nie może dźwigać ciężkich teczek pracowników”). Uważaj też na stwierdzenia, które podkreślają to, że pracodawca zauważa różnice międzypłciowe – np. „Jak na kobietę, ma Pani naprawdę wysokie kompetencje w dziedzinie X”, „Zdecydowanie nie jest Pani typową kobietą. Pani CV wskazuje na to, że jest Pani …”

Jeśli masz podejrzenia co do tego, że kobiety w tej firmie mogą być dyskryminowane (nie tylko finansowo), warto też zadać kilka pytań pracodawcy:

  • Ile kobiet jest w firmie na kierowniczych stanowiskach? (pytanie prosto z mostu, które warto zadać również wtedy, kiedy rozmawiasz z szefem – kobietą),
  • Czy pracownicy awansują wewnętrznie, a jeśli tak, to na jakich stanowiskach? (z kontekstu dowiesz się wtedy, czy byli to jedynie mężczyźni, czy może również jakaś kobieta),
  • Jak wygląda kwestia tajności wynagrodzeń – czy jest całkowity zakaz rozmów o wynagrodzeniu zapisany w umowie? (jeśli pracodawca zapyta, po co ci ta informacja, zawsze możesz powiedzieć, że w firmie męża proszą o sprawozdania do zasiłków socjalnych bądź możesz również powiedzieć wprost, że obawiasz się dyskryminacji w tym obszarze). W firmach, w których panuje tajność wynagrodzeń łatwiej o dyskryminację.

I pamiętaj, że niestety często również kobiety dyskryminują kobiety, dlatego „szef – kobieta” nie daje żadnej gwarancji, że będziesz traktowana sprawiedliwie.

W Dniu Kobiet, wszystkim naszym pracownicom (obecnym i przyszłym) oraz wszystkim kobietom na całym świecie, życzymy mądrych, wspierających szefów, sukcesów w życiu zawodowym i równego traktowania!

No votes yet.
Please wait...
 
Komentarze

fajnie, że informacje podane są w stosunku do mężczyzn, jak oni reagują, ile żądają itd. faktycznie do tej rozmowy trzeba się dobrze przygotować 🙂

niestety rowność a rownouprawnienie to dwie rozne rzeczy…

ech! a tyle mówi się o równości kobiet i mężczyzn :/

niestety teoria a praktyka to dwie rozne kwestie… nadal mezczyzni zarabiają więcej za sam fakt ze nimi sa

Tego nie uczą w żadnej szkole jak konsekwentnie zawalczyć o uposażenie, gdzieś po kątach o tym mówimy z rozżaleniem, że mało, że nie tak. To wynik niskiej samooceny i zaniedbań systemowych edukacji. Warto poczuć się równym partnerem w negocjacjach płacowych i nie idzie o brak pokory tylko adekwatne oczekiwania.

na szczescie teraz coraz rzadziej mozna sie spotkać z takim nierównym traktowaniem kobiet

Zostaw odpowiedź