Wywiad z Konradem Korczakiem

impel_blog_4_09Czym zajmujesz się w Grupie Impel?

Pracuję w linii produktowej Business Solutions w obszarze Centrum Usług Procesowych jako Dyrektor Operacyjny odpowiedzialny za procesy rachunkowości.

Na czym polega Twoja praca?

W dużym skrócie, zarządzam zespołem księgowych, którzy obsługują klienta grupowego, czyli wszystkie spółki Grupy Impel, a także klienta zewnętrznego, w transakcyjnych procesach rachunkowości – czyli najprościej mówiąc, księgowanie faktur, delegacji, wyciągów bankowych i innych tego typu rzeczy, związanych z procesem ewidencji księgowej.

Czym zajmowałeś się przed przyjściem do Impela?

Do Impela dołączyłem 1 kwietnia 2014 r., natomiast wcześniej przez ponad 6 lat byłem związany z Grupą Orange Polska S.A. Przez ten okres byłem Dyrektorem Majątku Trwałego w Centrum Operacji Księgowych w Lublinie. Przez ostatnie kilkanaście miesięcy równolegle pracowałem jako Dyrektor Rozliczania Inwestycji w Centrum Operacji Biznesowych. Byłem odpowiedzialny za procesy inwestycyjne wszystkich spółek Grupy OPL. Zarządzałem zespołem ponad 150 osób, połowa z nich pracowała w około 20 różnych miastach całej Polski.
Moim głównym zadaniem była optymalizacja, standaryzacja i podnoszenie efektywności realizowanych procesów oraz przede wszystkim budowanie nowej kultury organizacyjnej.

Przed Orange pracowałem w BPO Hewlett-Packard we Wrocławiu. Byłem jednym z pierwszych jego pracowników i wraz z rozwojem firmy zdobywałem nowe doświadczenia i umiejętności. Zaczynałem od księgowania zobowiązań, a finalnie odpowiedzialny byłem za zarządzanie międzynarodowymi projektami w części odnoszącej się do procesów finansowych.

Skąd pomysł powrotu do Wrocławia?

Miałem już ułożoną karierę, wypracowaną pozycję w firmie, wiedziałem, w jakim kierunku zmierzamy i jakie wyzwania na mnie czekają. Byłem świadomy tego, że przede mną wiele ciekawych projektów, ale poczułem potrzebę uczenia się nowych rzeczy, wyjścia ze strefy komfortu. Nadal chciałem zarządzać zespołem, współpracować blisko z ludźmi, realizować wyzwania, projekty, ale już w innym miejscu. Wybrałem Wrocław, w którym ukończyłem studia. Zdecydowałem się na Grupę Impel. Zależało  również na kontakcie z klientem zewnętrznym – coś zupełnie innego, niż świadczenie usług tylko wewnątrz grupy.

Co ciekawe, z Impelem miałem do czynienia wcześniej – przez miesiąc pracowałem tutaj jako stażysta. Pamiętam, że mój aktualny prezes Alina Rudnicka-Acosta podpisywała mi wtedy zaświadczenie o praktykach. 10 lat później – wróciłem ☺.

Jakie możliwości, według Ciebie, daje Impel?

Niewątpliwie większą możliwość podejmowania decyzji. Jeżeli już ktoś chce podjąć jakąś decyzję i coś zmienić, coś zaproponować, jest w stanie to zrobić dużo szybciej niż w innych firmach – takie odnoszę wrażenie. Łatwiej jest wyjść z propozycją, nawet do zarządu, czy po prostu podjąć się wdrożenia. W dużych korporacjach procesy realizowane są w różnych krajach i muszą być do siebie podobne, więc zmiany uzgadniane są w bardzo szerokim gronie, co jest niezwykle czasochłonne. Tutaj decyzje są podejmowane znacznie szybciej i w moim odczuciu jest też większe otwarcie na polemikę, każdy może wyrazić swoje zdanie.

Jestem pod ogromnym wrażeniem Grupy Impel. Śledzę jej poczynania od czasu, kiedy byłem stażystą, czyli od 10 lat. Grupa bardzo urosła, rozwija się na wielu płaszczyznach.

Porozmawiajmy o rozwoju kariery. Co jest ważne – wykształcenie, umiejętności, dodatkowa nauka?

Samo wykształcenie jest ważne, ale liczą się również inne atuty. Co mi dały studia wyższe? Większą samodzielność, obycie i nawiązanie kontaktów, które utrzymuję do teraz, z ciekawymi i bardzo zdolnymi ludźmi.  Uważam, że jedno powinno iść w parze z drugim, doświadczenie i wiedza.

Nigdy nie przestałem i nie przestanę się uczyć. Zdobywam różne certyfikaty związane z wykonywanym zawodem, m.in.  mam uprawnienia do zasiadania w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa, posiadam również międzynarodowy dyplom ACCA. Połączenie doświadczenia i nauki jest o tyle wartościowe, że czasem  wystarczy artykuł lub książka, w której znajdziemy pomysł lub inspirację do rozwiązań, które możemy wykorzystać w praktyce, aby usprawnić naszą codzienność czy optymalizować koszty realizowanych procesów. Nauka to przede wszystkim możliwość unikania cudzych błędów i korzystania z dobrych praktyk innych. Przekuwając słowa w czyny podjąłem edukację w Szkole Głównej Handlowej w Kolegium Zarządzania i Finansów w ramach studiów doktoranckich.

Jakie cechy charakteru według Ciebie determinują, czy ktoś osiągnie sukces?

Nie czuję się ekspertem na tym polu, mogę tylko podzielić się swoimi przemyśleniami. Na pewno  ważna jest determinacja i odwaga, by popłynąć czasem pod prąd, próbować różnych rzeczy i nie obawiania się opinii innych. Trzeba chcieć i zrobić pierwszy krok. Porównuję to trochę do mojej pasji, tj. biegania długodystansowego. Pierwszym krokiem było postanowienie, że biegam, drugim: „kiedy”. Dlatego po prostu znalazłem informację, kiedy i gdzie jest najbliższy maraton – okazało się, że za około 3 miesiące. Całą noc spędziłem na czytaniu w Internecie, jak przygotować się do maratonu. Zrobiłem plan i trzymałem się go nawet wtedy, kiedy nie miałem ochoty na wysiłek fizyczny. Nie szukałem wtedy wymówek, tylko skupiałem się na tym, aby zrealizować dzisiaj mały punkt całego planu. Po 3 miesiącach udało się przebiec maraton w zakładanym czasie. Więc niewątpliwie, jeśli ktoś chce coś zrobić, to zrobi. Są momenty zwątpienia, ale nie można się poddawać. Strategia małych kroków i skupianie się na realizacji małych zadań budujących duży rezultat przynosi świetne efekty. Znam takie powiedzenie, że „wszystko jest trudne, dopóki nie stanie się łatwe”. Jestem gorącym fanem tego, że człowiek naprawdę wszystko może, tylko nie należy narzekać, a po prostu działać.

Co uważasz za swój największy sukces?

Z jednej strony, mogę powiedzieć, że ten sukces jest jeszcze przede mną. Natomiast wydaje mi się, że jedno mogę traktować jako duży sukces: w wieku 26 lat przejąłem ponad 100-osobowy zespół, który najdłużej zostawał w pracy. Pozostawiłem natomiast zespół, który zoptymalizował swoją pracę o 80%, tak, że nie pracował już do 23, tylko w normalnych, przewidywalnych godzinach. Wspólnie udało nam się wdrożyć wiele projektów. 

Tutaj, w Impelu, również stoją przede mną i moim zespołem duże wyzwania. Głęboko wierzę, że z dnia na dzień coraz bardziej widoczne będą rezultaty naszych wspólnych projektów.

Co robisz w czasie wolnym? Biegasz – i co jeszcze?

Wracam do takiego rytmu, jaki miałem kiedyś. Pierwszy rok pracy po każdej zmianie to przyzwyczajenie się do nowej struktury i trybu życia, zazwyczaj dzień zamyka się wtedy w trzech przeplatających się wzajemnie aktywnościach: praca, sen, posiłek. Dopiero z czasem, kiedy człowiek poukłada sobie wszystkie elementy nowej „układanki”, odnajduje większą przestrzeń na dodatkową aktywność. Do czego będę wracał, to niewątpliwie bieganie, bo uczy wytrwałości i stawiania celów. Pomaga mi się też odstresować, wypluć z siebie negatywne emocje i być blisko natury, świeżego powietrza. To świetny czas na przemyślenia. Bieganie dodaje też mnóstwo energii na co dzień.

Uczęszczam na jogę i gram okazjonalnie w squasha. Kiedyś trenowałem dodatkowo różne sporty walki. One chyba najwięcej nauczyły mnie ogólnej wytrwałości, szacunku i troski o drugą osobę.

Bardzo ważna w moim życiu jest muzyka. Często chodzę na koncerty. W którymś momencie żartowałem, że więcej wydaję na koncerty niż na jedzenie. Jednocześnie podziwiam sztukę i podziwiam ludzi, którzy ją kreują, tworzą coś z niczego.

Koncerty – jakiś konkretny gatunek muzyczny?

Mam ponad tysiąc płyt CD w domu i jest to mix gatunków muzycznych. Trochę eksperymentuję, ale myślę, że w dużej części będzie to jazz, głównie acid jazz, ale też piano jazz. Wrocław przekonał mnie także tym, że mieszka tu Leszek Możdżer ☺, którego muzykę i wyraz artystyczny bardzo cenię.
Będąc tutaj, łatwiej go spotkać na jam sessions.

Bardzo dziękuję Ci za rozmowę i życzę powodzenia w realizowaniu planów.

Również dziękuję i proszę trzymać za mnie i mój zespół kciuki, bo odrobina szczęścia jest zawsze dobrym dodatkiem do intensywnej pracy. 

Wywiad przeprowadziła Barbara Czepelska

No votes yet.
Please wait...
 
Komentarze

fajny wywiad 🙂 takie historie działają inspirująco i pokazują,że jak się chce, to można wiele osiagnąć!

widac ze facet ma ogormne doswiadczenie, zatrudniaja osoby ktore wiedza co robic i sie znaja na swojej pracy, co dobrze siwadczy o firmie, bo maja dzieki temu wysokie standardy

Fajnie poczytać rozmowę z gościem, który zna się na swojej robocie. To dobrze świadczy o Grupie Impel, że wyłuskuje takich pracowników na właściwe stanowiska.

Trzeba się rozwijać, podnosić kompetencje i w taki sposób awansować. Każdy dzień w pracy to nowe wyzwanie i możliwości, jeśli z nich skorzystasz zyskujesz.

Widać że gość oprócz życia zawodowego, w którym z całą pewnością się angażuje ma również pasje. Tacy ludzie mają więcej zapału i są bardziej kreatywni,

lubię czytać wywiady z innymi ludźmi. działają na mnie motywująco. jeśli komuś się udało tzn że inni też mogą sporo osiągnąć, wystarczy sięgać wyżej.

Zostaw odpowiedź