Zapracuj na pracę

impel_blog_19_11Można studiować i… „studiować”. Dzisiaj skupiamy się na tej pierwszej czynności. Monika z bloga drlifestyle.pl przedstawia, co robić na studiach, żeby mieć co robić po studiach.

Uzbrojeni w kilka dyplomów, certyfikatów językowych, potwierdzeń odbycia prestiżowych kursów. Zmotywowani, ambitni, nastawieni na cel. Młodzi. Piękni. Bezrobotni.

Opierając się na tabloidowych artykułach, właśnie tak można wyobrażać sobie typowego polskiego absolwenta. Bzdura.

Zgodzę się – ze znalezieniem pracy przez świeżo upieczonych absolwentów studiów magisterskich może być ciężko. Ale kandydat, który już w czasie studiów inwestował czas w coś więcej, niż samo studiowanie, będzie miał wyraźnie większe szanse na rynku pracy. Bez studiów trudniej jest znaleźć pracę (w specyficznych branżach, bądź międzynarodowych korporacjach), ale samo ich ukończenie już dawno przestało dawać gwarancję znalezienia satysfakcjonującego zatrudnienia. Inwestycji w przyszłość trzeba dokonywać również – a wręcz przede wszystkim – poza salą wykładową.

Co robić na studiach, żeby mieć co robić po studiach?

1. Zbuduj swoją markę

Wiesz, że tylko mała część wszystkich ogłoszeń o pracę pojawia się w serwisach internetowych czy prasie? Większość rekrutacji ma ukryty charakter, gdzie rotacja pracowników następuje w obrębie firmy, propozycje stałej pracy otrzymują osoby kończące staż lub te, które same złożyły swoją aplikację do firmy (mimo braku informacji o aktualnie prowadzonej rekrutacji). Coraz częściej rekruterzy szukają kandydatów, używając Google. Jak wzmocnić swoją pozycję? Uzupełnij – rzeczowo, wiarygodnie i skrupulatnie – profile na GoldenLine, LinkedIN. Zadbaj również o osobiste profile w social media: sprawdź ustawienia prywatności, zwróć uwagę na to, by treści dostępne dla wszystkich były zgodne z wizerunkiem, który budujesz w portalach branżowych. Może załóż internetowe CV? Prosta, przejrzysta strona internetowa o Tobie i Twoim doświadczeniu zawodowym, może sprawić, że po wpisaniu danej frazy przez rekrutera, to właśnie Twoje zobaczy jako jedno z pierwszych.

2. Poznawaj ludzi

O ile nie możesz sprawić, że pewnego dnia obudzisz się jako następca tronu (lub chociaż członek zarządu dochodowej spółki), tak wyłącznie od Ciebie zależy kim będziesz otaczał się w trakcie studiów. Poznając ludzi nie tylko ze swojego kierunku, ale również z innych wydziałów czy uczelni, zwiększasz szansę na to, że w przyszłości spotkasz się z kimś znajomym na ścieżce kariery. Szczególnie owocne może być aktywne uczestnictwo w branżowych spotkaniach i imprezach. Relacje, które mogą zaprocentować to również dobre stosunki z wykładowcami. Bynajmniej nie chodzi mi o to, by siedzieć w pierwszym rzędzie, odpowiadać na każde pytanie i być tak miłym, że od słodyczy aż mdli. Okazywanie szacunku i (realnego) zainteresowania, zaangażowanie w zajęcia czy ponadprogramowa inicjatywa (założenie organizacji studenckiej, organizacja tematycznych warsztatów na uczelni itp.) mogą sprawić, że to o Tobie pomyśli wykładowca, gdy będzie szukał osoby do zespołu przy realizacji grantu, stażysty czy pracownika w swojej firmie.

impel_blog_19_11_6

3. Pracownik, a może pracodawca?

Pracując w trakcie studiów, często wykonuje się proste zadania, które trudno zepsuć. Rzadko osoba bez doświadczenia pracuje na samodzielnym stanowisku, a znacznie częściej podlega pod kilka osób. Doświadczenie zdobyte w trakcie studiów może uatrakcyjnić Twoje CV, ale także uświadomić Ci, że wolisz czytać te dokumenty, zamiast wysyłać je do kolejnych firm. Praca w trakcie studiów to dobry moment na weryfikację czy na pewno spełniasz się, pracując u kogoś. A jeśli okaże się, że chcesz spróbować swojego biznesu, to również idealny moment, by zaryzykować.

4. Popełniaj błędy

W okresie studiów można pozwolić sobie na podejmowanie większego ryzyka, niż w trakcie „poważnej kariery zawodowej”. O ile całkowite przebranżowienie czy rzucenie pracy na rzecz opieki nad słoniami w Tanzanii zawsze jest możliwe, to jednak znacznie prostsze i bardziej akceptowalne społecznie, jest ono w okresie studiów. Etap życia, w którym jesteśmy odpowiedzialni wyłącznie za siebie, to najlepszy moment na podejmowanie ryzykownych decyzji. Sprawdź się. Spróbuj zrealizować swój pomysł, szukaj partnerów, źródeł dofinansowań. Nawet, jeśli Twoje przedsięwzięcie nie zamieni się w kurę znoszącą złote jajka, Ty będziesz bogatszy o cenne doświadczenie. Dowiesz się, w której roli czujesz się lepiej – wykonując czyjeś polecenia czy może samemu zarządzając swoim czasem i projektami. Jeśli dojdziesz do wniosku, że lepiej czułeś się pracując dla kogoś, czas podjęty na próby rozkręcenia własnego biznesu nie będzie stracony – nauczysz się organizacji czasu, optymalizacji realizowanych zadań, zarządzania budżetem, a także nabierzesz pokory i dojrzałości.

5. Wyjedź z kraju

Na wymianę studencką, na praktyki, na staż, do pracy. Nie tylko poznasz inne kultury, poprawisz umiejętności językowe, ale też będziesz mógł pochwalić się pracą w środowisku międzynarodowym. To bardzo cenny punkt w CV szczególnie z perspektywy firm o zasięgu światowym. Co najważniejsze, takie doświadczenie nie tylko dobrze wygląda w CV, ale realnie zwiększa umiejętności miękkie. Nawet prywatna, długa podróż może okazać się cennym doświadczeniem. Jeśli nie dla pracodawcy, to dla Ciebie.

6. Umiejętności, a nie informacje

Czy naprawdę potrzebujesz znajomości budowy i mechanizmu działania mikrofalówki, żeby móc podgrzać kotleta? Informacje, wiedza są tym, co wykładowcy sprawdzają na egzaminach. Niestety nie jest to coś, czego oczekują od nas pracodawcy – znacznie bardziej liczą się dla nich twarde, konkretne umiejętności. Zamiast zabiegać o piątki z każdego przedmiotu, wybieraj sobie kilka w semestrze, które szczególnie Cię interesują. Czytaj więcej, niż notatki z wykładów, zgłębiaj tajniki, zrób wszystko, by zrozumieć dane zagadnienie i nauczyć się stosowania teorii w praktyce. Zamiast tracić czas na wkuwanie mało istotnych informacji w celu uzyskania najwyższej oceny, poświęć go na kursy doszkalające.

impel_blog_19_11_7

7. Oczywiste oczywistości

Dorywcza praca, wolontariat, kursy językowe, praktyki, staże, działalność w organizacjach studenckich. To, że wymienione aktywności są oczywistym sposobem na zwiększenie wartości na rynku pracy nie znaczy, że można je pominąć. Wręcz przeciwnie! To właśnie te inicjatywy są sposobem na zdobycie nowych umiejętności i cennych doświadczeń.

Jak było u mnie?

To właśnie mój wykładowca zaproponował mi współpracę przy organizacji jednej z największych konferencji biobiznesowych w Europie Środkowo – Wschodniej (BioForum). W październiku ubiegłego roku rozpoczęłam przy tym projekcie staż. Po udanej realizacji eventu w maju, dostałam propozycję pracy przy kolejnej edycji. Jestem odpowiedzialna za planowanie i realizowanie strategii marketingowych, PR oraz administrowanie stroną internetową. Żadnej z tych rzeczy nie nauczyłam się na uczelni. Przydatne umiejętności rozwijałam prowadząc bloga, uczestnicząc w szkoleniach i warsztatach dla marketingowców. Mój przypadek nie jest odosobniony. Redakcje wolą zatrudniać ekonomistów z lekkim piórem, niż dziennikarzy, którzy mieliby pisać teksty o inflacji. Firmy farmaceutyczne wolą mieć w dziale marketingu kogoś, kto wie czym się różni przeciwciało od antygenu, ale jest kreatywny i umie ciekawie pisać, niż kogoś, kto pisze rewelacyjnie, ale nie ma pojęcia o specyfice branży, w której miałby pracować.

Jeśli pracodawca odsieje kilka CV z setek aplikacji na dane stanowisko, to mając do wyboru osobę z jednym językiem obcym, a z dwoma – zazwyczaj wybierze tą drugą. W trakcie studiów zdobywaj umiejętności, które będą Cię wyróżniać na tle pozostałych absolwentów. Wydaje Ci się, że doskonale znasz pakiet MS office? Popracuj z Excelem, odkryj jego funkcje – ma do zaoferowania znacznie więcej niż autosumowanie. Naucz się tworzyć proste grafiki użytkowe – nie musisz być grafikiem komputerowym, by umieć korzystać z Canvy i przygotowywać proste, estetyczne bannery czy plakaty. Zdobądź umiejętność redagowania tekstów, researchingu, naucz się organizować swój czas, działać w oparciu o harmonogram zadań. Zrób rozeznanie w branży, wytypuj firmy, w których najbardziej chciałbyś pracować.

Wybierz swoje wymarzone stanowisko. Obserwuj pojawiające się oferty pracy. Analizuj, wybieraj wspólne mianowniki między ofertami różnych firm. Zobacz, co powtarza się najczęściej w oczekiwaniach od kandydata i zdobywaj te umiejętności!

OK – zrobiłam swoje. Przedstawiłam Ci kilka wskazówek i porad dotyczących efektywnego wykorzystywania okresu studiów i zwiększania szans na rynku pracy. Reszta należy do Ciebie.

No votes yet.
Please wait...
 
Komentarze

świetnie napisane. studia to jest właśnie ten czas kiedy mamy możliwość by się rozwinąć. okres by próbować, poznawać uczyć się czego nie chcemy a co lubimy. potem dużo łatwiej znaleźć pracę albo wziąć tą, która znajdzie nas 😉

Zostaw odpowiedź